DSCN4714

5 odruchów bezwarunkowych matki.

Jak głosi nam Wikipedia, odruch bezwarunkowy, czyli automatyczny. Reakcja odruchowa przebiega bez uświadomienia, to znaczy, że nerwy wywołują odruch (pobudzają mięśnie) przed powiadomieniem mózgu.

Ostatnio przyjaciółka uświadomiła mi kilka takich odruchów, na które ja nawet nie zwróciłam uwagi. Wykonywałam je automatycznie nawet na sekundę nie wybijając się z trwającej rozmowy. Działy się niezależnie ode mnie ;)

Później zaczęłam obserwować inne matki, nie ukrywam śmiałam się łez. To jest cała seria ruchów, na które nawet nie zwracamy uwagi!

                                                                  1. Mama wozi bardziej,

czyli bujanie wózka.

Każdego!

Jeśli tylko masz go w zasięgu ręki bujasz, wozisz do przodu, do tyłu…

Dziecięcy: nieważne czy w środku jest dziecko, czy jest pusty – wozisz miarowo.

Dziecię biega nieopodal, a ty dzierżysz ten puściutki wózeczek i heja: bujasz.

Spotykasz kumpele w markecie, gadka szmatka i zaczynasz lulać swoje zakupy w wózku marketowym.

Przód, tył, przód, tył…

Stajesz przy półce, wybierasz mąkę i jeździsz powoli, miarowo.

Z boku wyglądasz jakbyś miała chorobę sierocą ;)

Taki odruch, wszak bodziec poszedł wózek w stanie spoczynku = ryk dziecka, więc jedziesz!

 

 2. Hot matka.

Niesiesz gorącą herbatę/zupę/kawę i przystajesz przed każdym rogiem. Nie zrobisz kroku naprzód dopóki nie upewnisz się, że nie ma na horyzoncie dziecka.

Nie ważne, że jesteś w domu sama i nie ma opcji żeby wybiegło Ci dziecko, Ty krzyczysz już od kuchni UWAGA GORĄCA HERBATA!!!

Z boku wyglądasz jak przyczajony, ryczący tygrys ;)

 

      3. Matka rogacz.

Zbliżając się do do stołu, rantu, kantu wyciągasz rękę żeby go zakryć. Starasz się zawsze zabezpieczyć niebezpieczne miejsca.

Z boku wyglądasz jak zataczająca się dzikuska, przemieszczająca się od rogu do rogu ;)

 

4. Matka śmietnik.

Zawsze kątem oka widzisz odruchy dziecka. Często napcha pełną gębę, albo stwierdzi, że to nie jego smak. Ty od razu wyłapujesz ten grymas… Twoja ręka automatycznie wędruje i okolice ust dziecka i dyskretnie zgarnia wszystko co się z nich wydostaje. Nikogo to nie gorszy, bo nikt nie zauważa. Matka śmietnik tak wprawnym ruchem zgarnia, co zgarnąć trzeba. Robi to z taką gracją i wprawą…

Z boku wyglądasz jak mama z czułością głaszcząca dziecięcą brodę :)

 

    5. Matka kleptomantka.

Wchodząc do pomieszczenia zagarniasz wzrokiem wszystkie strategiczne miejsca: stół, blat. Kalkulujesz, która szklanka jest narażona na ściągnięcie i który nóż pozostaje w zasięgu małych rączek. Tu niby się witasz, dajesz buziaka, a ręką przesuwasz te wypatrzone zagrożenia na środeczek stołu. Ty robisz to automatycznie, dopiero po chwili dochodzi do Ciebie, że cały wystrój stołu, tak pieczałowicie szykowany przez gospodarzy imprezy rozpieprzyłaś…

Z boku wyglądasz, jak kleptomantka, szykująca sobie łupy…

 

Też tak macie? A może dodacie coś do tej listy????

Dopisz swój odruch w komentarzu :)

 

Koniecznie POLUB mnie ;) na Facebooku –>TUTAJ<— nie przeoczysz reszty moich przemyśleń !!!

 

 

 

 

  • http://wyrodna-matka.blog.pl/ Wyrodna-Matka

    Ja zdecydowanie wożę bardziej! A od noszenia dziecia w chuście dodatkowo jak stoję to się kołyszę – tu już choroba sieroca na całego :)

    • http://mamawbiegu.pl/ Mama w biegu pl

      Hehe, Ciebie też na żywo obejrzeć bym chciała :P

  • http://tosinkowo.pl/ Tosinkowo

    Och zdecydowanie! Jeszcze dodam matkę uciszającą :P. Bo może maluszek śpi, więc odruchowo wchodząc do jakiegokolwiek domu, w którym jest dzidziuś, stąpam niemal na palcach :P

    • http://mamawbiegu.pl/ Mama w biegu pl

      Oooo tak, też jestem uciszającą ;)

  • Martyna Polarczyk

    Jeszcze stojąc gdzies i czekajac niby w bezruchu ale niekontrolowanie bujam sie w ta i z powrotem jakbym miała dziecko na rekach. Fakt. Wygladam jak wariatka z choroba sieroca, ale nawet tego nie zauwarzam poki ktos nie zwroci mi uwagi :D

    • http://mamawbiegu.pl/ Mama w biegu pl

      Heh, chciałabym zobacz to na żywo :P

  • F.

    Haha! Zdecydowanie jestem „Mama wozi bardziej”! Ostatnio się złapałam na tym, że stojąc w sklepie (sama byłam, nawet bez dziecka!) bujałam wózek sklepowy :)

  • http://jaimojeurwisy.blogspot.com Ja i moje urwisy

    To ja mam tylko ostatni odruch, automatycznie wszystko przesuwam na środek stołu :P

  • http://www.matkanaszczycie.pl Mom on top

    Kurcze, chyba oblałam test z odruchów bezwarunkowych :) Ja to raczej zawsze spóźniona z reakcją ;)