apel-dziecka-korczak

Apel Twojego Dziecka według Janusza Korczaka

Trafiłam ostatnio na coś co mnie szalenie poruszyło.
Staram się jak najlepiej wychowywać swoje dzieci, ale nie uważam się za Alfę i Omegę, czy też autorytet wychowawczy. Lubię czasem poczytać opinie innych, rady i ciągle uaktualniam swój matczyny kanon. A co mnie tak zainspirowało?

 

20 reguł wychowania dzieci według Janusza Korczaka. Apel Dziecka.

Postaci doktora chyba nie trzeba nikomu przybliżać. Podobnie jego dokonań. To jak wiele dobrego zrobił dla dzieci i nas rodziców, jego poglądy traktujące dziecko jak równego dorosłym robią piorunujące wrażenie. Wiele mu zawdzięczamy, jest on w kręgu moich osobistych autorytetów.

Jako miłośnik dzieci i bardzo mądry pedagog stworzył podwalinę dla mądrego rodzicielstwa. Zasady, które Wam opiszę inspirowane są tekstami i poglądami Korczaka.

1 . Nie psuj mnie. Dobrze wiem, że nie powinienem mieć tego wszystkiego, czego się domagam. To
tylko próba z mojej strony.

We wszystkim powinniśmy mieć umiar, w rozpieszczaniu również. Tak jak my dorośli nie możemy dostać przysłowiowej „ gwiazdki z nieba”, tak nasze dzieci powinny wiedzieć, że są pewne granice.

2. Nie bój się stanowczości. Właśnie tego potrzebuję – poczucia bezpieczeństwa.

Nie, to nie. Nie wolno, znaczy nie wolno. Nie ważne, że syn chce co innego. Ustaliliśmy zasady- fajnie, część pracy wykonana. Teraz czas na egzekwowanie, a bez stanowczości daleko nie ujedziemy. Wiem, że oni potrafią tak spojrzeć, że człowiek pęka. Nie ma zmiłuj i już!

3. Nie bagatelizuj moich złych nawyków. Tylko Ty możesz mi pomoc zwalczyć zło, póki jest to
jeszcze w ogóle możliwe.

Żeby ukształtować dobrego dorosłego trzeba się natyrać. To fakt! Taki los, jeśli nie chcemy kiedyś się dziwić, że nasze dziecko jest złe, pokazujmy mu czy to zło jest.

4. Nie rób ze mnie większego dziecka, niż jestem. To sprawia, ze przyjmuję postawę głupio dorosłą.

Choć czasem mi nie wychodzi, staram się zauważać dorosłość mojego dziecka. Wiem, że z każdym miesiącem jest bardziej samodzielny, a ja mimo matczynych lęków muszę mu pozwolić na niezależność.

5. Nie zwracaj mi uwagi przy innych ludziach, jeśli nie jest to absolutnie konieczne. O wiele bardziej
przejmuję się tym, co mówisz, jeśli rozmawiamy w cztery oczy.

Mam taką zasadę z mężem, że nie zwracamy sobie uwagi przy innych, nawet tych bliskich. My dorośli wiemy jakie to krępujące, więc czemu robimy takie rzeczy dziecku? Nie mówię o sytuacjach kiedy trzeba tu i teraz zwrócić uwagę , ale te poważniejsze tematy omówmy w cztery oczy.

6. Nie chroń mnie przed konsekwencjami. Czasami dobrze jest nauczyć się rzeczy bolesnych i
nieprzyjemnych.

Życie to nie je bajka! Czym szybciej się tego nauczą, tym lepiej.

7. Nie wmawiaj mi, że błędy, które popełniam, są grzechem. To zagraża mojemu poczuciu wartości.

Co za pomysł?! Ktoś tak robi?

8. Nie przejmuj się za bardzo, gdy mówię, że Cię nienawidzę. To nie Ty jesteś moim wrogiem, lecz
Twoja miażdżąca przewaga!

Żeby to było takie łatwe…

9. Nie zwracaj zbytniej uwagi na moje drobne dolegliwości. Czasami wykorzystuję je by przyciągnąć
uwagę.

Paluszek i główka, to szkolna wymówka ;)

10. Nie zrzędź. W przeciwnym razie muszę się przed Tobą bronić i robię się głuchy.

Przypomnijmy sobie czasem jak to było gdy byliśmy mali, a matka zrzędziła!

11 . Nie dawaj mi obietnic bez pokrycia. Czuję się przeraźliwie tłamszony, kiedy nic z tego
wszystkiego nie wychodzi.

Zdarzyło mi naobiecywać i nie spełnić. W oczach moja dziecka była największą rozpacz jaką kiedykolwiek widziałam. Mam nadzieję nigdy więcej!!! Teraz zanim coś obiecam dwa razy analizuję czy realizacja jest możliwa.

12. Nie zapominaj, ze jeszcze trudno mi jest precyzyjnie wyrazić myśli. To dlatego nie zawsze się
rozumiemy.

Mojemu synowi mowa lekką nie jest. Wiem ile pracy wkłada w wytłumaczenie mi o co mu chodzi. Nigdy przenigdy się na niego nie denerwuję. Cieszę się również, że on mimo naszych problemów komunikacyjnych  wykazuję się dużą cierpliwością do nas. Czego nie powie – pokaże! Słyszałam jednak, że często dzieci się denerwują, zamykają w sobie. Im jest trudniej niż nam. Pomóżmy im naszą cierpliwością i wyrozumiałością. Doceniajmy słowne sukcesy!

13. Nie sprawdzaj z uporem maniaka mojej uczciwości. Zbyt łatwo strach zmusza mnie do kłamstwa.

Szczególnie u starszych dzieci mamy tendencję do ciągłej kontroli. A to przecież zaufania jest podstawą na uczciwą przyszłość. Jeśli nie nauczymy naszego dziecka wzajemnej uczciwości i nie damy mu dozy zaufania kiedyś bez problemu będzie nas oszukiwało, a czy o to nam chodzi?

14. Nie bądź niekonsekwentny. To mnie ogłupia i wtedy tracę cały moja wiarę w Ciebie.

Dodałabym jeszcze, że konsekwencja góry przenieść potrafi. Absolutnie wszystko jesteśmy w stanie wypracować z dzieckiem będąc konsekwentnym. Choć czasem się nie chce i wolimy odpuścić, musimy być konsekwentni, musimy!

15. Nie odtrącaj mnie, gdy dręczę Cię pytaniami. Może się wkrótce okazać, że zamiast prosić Cię o
wyjaśnienie, poszukam ich gdzie indziej.

Po co, dlaczego, a czemu? Brzmi znajomo, irytuje? Każdy czasem nie wytrzymuję i odburknie dziecku. Czasem wolno. Ale tylko czasem!!! My wprowadzamy nasze dziecko w życie, a odpowiadanie na jego pytania jest naszym obowiązkiem. Jest to bardzo cenny czas, wykorzystajmy go jak najlepiej mimo znużenia powtarzającymi się pytaniami.

16. Nie wmawiaj mi, ze moje lęki są głupie. One po prostu są.

Lęki i smutki. Gdy coś stanie mojemu dziecku, płacze lub czegoś się boi, nigdy nie mówię mu, że nic się nie stało. Przecież nie płacze bez powodu, więc czemu mam mu wmawiać, że jest OK. Pozwólmy dziecku okazać emocje, dajmy mu się wypłakać, porozmawiajmy o jego lękach, nie żartujmy z jego strachu. Co z tego, że człowiek w kapturze jest dla nas normalką? W naszym dziecku wzbudza lęk i już. Możemy mu wyjaśnić, że nie ma się czego bać, ale nie olewajmy jego mniejszych i większych strachów. Ma do nich prawo. Szanujmy uczucia naszego dziecka i dawajmy mu do nich prawo. No chyba, że wolicie żeby tłamsił w sobie złe emocje w lęku przez wyśmianiem?

17. Nie rób z siebie nieskazitelnego ideału. Prawda na Twój temat byłaby w przyszłości nie do
zniesienia. Nie wyobrażaj sobie, iż przepraszając mnie stracisz autorytet. Za uczciwą grę umiem
podziękować miłością, o jakiej nawet Ci się nie śniło.

Prawda, prawda i jeszcze raz prawda!

18. Nie zapominaj, że uwielbiam wszelkiego rodzaju eksperymenty. To po prostu mój sposób na
życie, więc przymknij na to oczy.

W tej dziedzinie przesadzam, w tę drugą stronę. Ale uważam, że dziecko uczy się przez próby. Kornel próbuje i eksperymentuje. Oczywiście mam na wszystko oko, ale nie wtrącam się. Pewnie mam kupę sprzątania, no i co?

19. Nie bądź ślepy i przyznaj, że ja też rosnę? Wiem, jak trudno dotrzymać mi kroku w tym galopie,
ale zrób, co możesz, żeby nam się to udało.

Robię, pędzę, lecę i ocieram łzę, że minione etapy są już tylko historią. Na szczęście Marcel dostarczy mi tych minionych u Kornela wspaniałości. A jak znowu zatęsknię za Małym Maluszkiem … ;)

20. Nie bój się miłości. Nigdy.

AMEN!

Poruszające prawda?

Zapraszam do mnie na Facebooka, tutaj.

  • Promienna

    Piękne!