blogging-428955_960_720

Blogosfera to bagno.

” Blogosfera to bagno z czterema metrami mułu. A już w parentingu to w ogóle masakra. Blogerki są zawistne, wykorzystają wszystko żeby Cię zniszczyć. Nie pokazuj swoich wad, bo Cię skompromitują przed czytelnikami. Nie chwal się pomysłami, bo Ci ukradną.”

Usłyszałam od pewnej blogerki na początku swojej drogi … W ogóle nie wzięłam do siebie tych słów, a nawet zapomniałam o nich na wiele miesięcy. Aż tu nagle spotkałam ją ponownie… Gadka-szmatka, teges-szmeges i wróciłyśmy do jej słów o bagnie. Mówię, że ja chyba mam szczęście, bo przez ostatni rok nie spotkałam się z żadnymi świństwami, chamskimi akcjami, o których istnieniu ona z takim zacięciem próbowała mnie przekonać. Stwierdziła, że co ja tam wiem. Widocznie nie trafiłam jeszcze na prawdziwe blogerskie salony…

Tak sobie porozkminiałam, że faktycznie ( poza nią – a ona faktycznie chyba z tego bagna wynurzona) nie spotkałam żadnej blogerki pasującej do powyższego opisu.

Być może mam szczęście. A może po prostu mój wrodzony strach do wody intuicyjnie prowadzi mnie z daleka od bagna :)
A tak poważnie pewnie zdarzają się niefajne sytuacje, jak w każdym środowisku. Jak jeszcze w grę zaczyna wchodzić kasa, to niefajność zaczyna się mnożyć. W ogóle mnie to nie zraża. Przez ostatni rok poznałam kilkadziesiąt blogerek. Kilka pokochałam ogromnie- świetne dziewczyny z pasją. Kilkanaście polubiłam. Od niektórych stroniłam, bo czułam, że nam nie pykło. I spoko, jak w życiu nie z każdym pykać nam musi.

Czuję się częścią tego blogowego świata. Znalazłam w nim mnóstwo pomocy, inspiracji, zabawy i życzliwości. Poza czytelnikami, którzy gilgoczą mi serce każdą oznaką zaangażowania, mam ogromną przyjemność z uczestnictwa w tym całym blogereskim bagnie. Nie jestem w stanie nagadać się z nimi… Zawsze po każdym spotkaniu czuję niedosyt. A gdy napisałam post na Facebooku o tym, że minął rok blogowania i jest fajnie dostałam takie komentarze od kwiatu blogosfery, że łezki smyrały po polikach. Takiej serdeczności, tylu pięknych słów się nie spodziewałam.

Dla większości blogerów ważna jest liczba lajków i wyświetleń. Też je lubię :P ale to co kocham poza możliwością dzielenia się moimi myślami nieuczesanymi, poza reakcjami czytelników  <– (to kocham najbardziej w blogobagnie), to te fantastyczne spotkania (te w realu i wirtualu) !

Także sorry, nie pozbędziecie się! Nie dam się utopić, ani wciągnąć przez muł ! Będę sobie plumkać na swój sposób i już!

Aj low ju blogosfero ;)

 

  • http://jarecka.blogspot.com/ Mama Filipa

    a ja liczyłam na jakiś lincz! haha

    • http://mamawbiegu.pl/ Mama w biegu pl

      Jak zasłużysz, to i lincz się znajdzie ;) :*

      • http://jarecka.blogspot.com/ Mama Filipa

        u lalala aż mam ciarki :) a lubię ciarki ;p

  • Michał Domański

    Blogosfera jest tak rożna jak całe społeczeństwo :) na szczęście są pomiędzy blogerami (i to wcale nie mało ich jest) zajebiści ludkowie :) Choć zazdrosne, fałszywe też są ale można ich unikać :D nawet będąc „na tych salonach”