ulica 2

Kambodża, mój drugi dom i moja pierwsza willa.

O początku przygody życia przeczytasz TU. <zrób to koniecznie nim przejdziesz do poniższego tekstu>

Do blaszaka, będącego terminalem głównego lotniska w Kambodży, wkroczyliśmy około 17 w czwartek 10 lipca ( a byłam pewne, że 17) 2008 roku. Zjechani jak konie po westernie, funkcjonowaliśmy jedynie dzięki adrenalinie, która buhała w naszych żyłach. Czekało na nas filmowe powitanie, zawsze o takim marzyłam. Nasz kambodżański szef ze swą niunią ( nie przez przypadek użyłam tego słowa) machali kartką z naszymi imionami ( fajnie nie?). (więcej…)

Czytaj więcej