donald

Dieta pudełkowa w Łodzi, kogo wybrać?

Dowiedziałam się o sobie nowych rzeczy!!! Nie myślałam, że jestem człekiem wybrednym i nie tak łatwo mnie zadowolić, a te kwiatki wyszły już na samym początku, co będzie dalej???

Pisałam Wam o moim silnym postanowieniu, o ogarnięciu każdego szczegółu –>TUTAJ<–.

Biegać zaczęłam, jest fajnie, wciągam się… Ale sport to tylko 30%. Czas więc ruszyć z dietą.

Milion pięćset razy już zaczynałam. Szumne początki, z każdym dniem coraz mniejszy zapał. Tęskne spojrzenia do lodówki, pierwsze kłamstewka najpierw przed sobą, później przed bliskimi. Wmawianie sobie i innym, że to tylko malutkie odstępstwa. I wycofka… Najpierw pomału, pojedyncze grzechy, potem rusza lawina i dieta przechodzi do historii, a złe nawyki wracają ze zdwojoną siłą. Upadłam już tyle razy, ale się nie zrażam.

Wszystkie siły na pokład!

Po raz kolejny podnoszę rękawicę. Tym razem postanowiłam podwoić szansę na sukces. Zamówiłam miesięczną dietę pudełkową. Szukałam godnego mego podniebienia cateringu:) Po przejrzeniu internetu, podpytaniu znajomych, zadaniu wnikliwych, szczegółowych, a może i trochę bezczelnych pytań ( no co, to firma jest dla klienta nie odwrotnie! muszę mieć pewność, że nie dostane badziewia!) zdecydowałam się na
LILY ON DIET
lily 2

Nie bali się trudnych pytań :)

A jak szepniesz im hasło „HUGO” dostaniesz RABAT na Dzień Dobry!!!

Po co tak kombinować?

Czemu od razu na miesiąc? Czemu gotowe dania? Czy nie można po prostu MNIEJ ŻREĆ?
Cóż…
Ja muszę mieć bat nad dupą i jak najwięcej powodów żeby wytrwać. Takie rozwiązanie wyklucza przerwanie diety wcześniej, pozwala zaprogramować organizm na 5 zdrowych posiłków o odpowiedniej kaloryczności i przyzwyczaić się do nowego trybu życia.W tym czasie następują pierwsze kryzysy i zwątpienia, ale ja nie dam się im pokonać, bo catering będzie trzymał mnie w ryzach.

Czy to się opłaca?

Pierwszą myślą wielu jest ” to się nie opłaca”…

Szczerze?

Też tak początkowo myślałam, ale…

Dzienny catering kosztuje od 39 zł dziennie z cennika „bez rabatu” :)

Po przeliczeniu kasy, którą wydaję na swoje jedzenie doznałam szoku. Wzięłam kartkę i z ręką na sercu spisałam co jadam, co podjadam i ile to kosztuje. Skalkulowałam nie tylko podstawowe posiłki, które gotuje dla całej rodziny. Lista okazała się dość długa: od czasu do czasu szamanko na mieście, słodkości, tu batonik, tam czipsik, gdzieś tam pączek i chrupeczek. Szczere podejście do tematu choć wbija w początkowy mega szok, mówi nam ile faktycznie kasy przepuszczamy na jedzenie. Często po zwykłych, marketowych zakupach zachodziłam w głowę na co poszła ta kasa!!!

Żarcie kosztuje naprawdę dużo. Jakoś tak nie kalkulujemy tego na co dzień, bo jeść trzeba, więc po co analizować co, za ile i czemu. Pewnie szukamy promocji, oszczędzamy, ale nie zagłębiamy się w całościową cenę naszego wyżywienia.

Wychodzi, że przeżeram naprawdę dużą kasę <#szok.pl>, ja miszcz promocji :P

Mnie wyszedł taki bilans, mnie matce siedzącej w domu!!!

Kuzynka pracująca w korpo, jadająca często na mieście korzystała z cateringu i już dawno mówiła mi, że dla niej to oszczędność. Teraz już jej wierzę, bo o ile ja, matka hałs menadżerka :P oszczędzam cusik na grupowym karmieniu rodziny :) o tyle gotowanie dla jednej osoby jest już mniej opłacalne.

Licząc koszty naszego jedzenia nigdy nie bierzemy pod uwagę kosztów takich jak: gaz/prąd/woda, a przecież wszystko trzeba przygotować/ugotować/umyć.

Ostatnią składową ceny jest nasza praca, wszak samo się nie ugotuje! Ja tam się cenie, nie wiem jak Ty? Już planuję na co przepuszczę ten oszczędzony czas ;)

W granicach administracyjnych Łodzi dowóz wliczony jest w cenę af kors :) Ale dowożą i dalej !

Skąd mam wiedzieć jaką dietę wybrać?

No słuchaj, musisz się poradzić kogoś mądrzejszego! Jak to było u mnie? Byłam, jak wiecie, rok temu u dietetyczki i ustaliła mi zapotrzebowanie kaloryczne… Ale Lily on diet ma narzędzia żeby Ci pomóc. Dobry, szczery wywiad przed zamówieniem i doradzą najlepszą dla Ciebie opcję – za free ;) (oooo, kolejny koszt, który Ci dochodzi jak ogarniasz dietę sama).
Ja podążam dalej moją 1500 kcal.

Nie chcesz oddawać swojego zdrowia w przypadkowe łapy!

No właśnie ja też nie! I tu wyszło moje czepialstwo, którego nie spodziewałam się po sobie. Produkty, które trafiają na mój stół są przygotowywane przeze mnie z dobrych, najczęściej swojskich produktów ( w większość z gospodarstwa moich rodziców).

Musiałam ich prześwietlić i zebrać bezczelny wywiad za ich plecami. Sorry, lubię jeść dobrze i świństw wątpliwej jakości unikam. Przeszpiegowałam i wiem, że dbają o jakość i świeżość.

No a ostatecznie przekonało mnie to, że właściciel to nie jakiś tam przypadkowy ktoś, kto wywęszył biznes na dietetycznym jedzeniu i nie ma pojęcia o tym co robi, dba tylko żeby hajs się zgadzał.

No nie! Człek z pasją, a takich szanuję, wizytówka firmy. Pan Wojtek, jest trenerem personalnym i dba o to żeby nowa droga życia była naprawdę FIT. Facet naprawdę kompleksowo podchodzi do tematu, a certyfikat Mauricz.com ( dietetyka i suplementacja) może to poświadczyć. Sam od zawsze się zdrowo odżywia, ma w tym kierunku odpowiednie wykształcenie, praktykuje i doradza ludziom na co dzień.

Sorry, z rozważanych propozycji od razu wykreśliłam te, prowadzone przez przypadkowe osoby niemające pojęcia ani o kuchni, ani o zdrowym odżywianiu!

Czy to będzie świeże i na czas?

Podczas wertowania ofert zauważyłam, że większość firm dowozi jedzenie między 5 a 10 rano. Nie szczególnie mnie to cieszyło, bo co mi po żarełku dostarczonym o 9. Zaczynam dzień około 7 i wtedy chcę jeść swój pierwszy posiłek. No ale z drugiej strony nie chcę wstawać o 5 żeby przywitać kuriera ( nie zostawi mi na klamce, pies sąsiada poczęstuje się przed mną).

Moje Lily ( no chyba tak już mogę ich nazywać, trzeba się zaprzyjaźnić z czymś co poprawi me życie), dowozi posiłki zaraz po ich zrobieniu, między 18 a 22.

Pudełeczka pakuję do lodówki, śpię smacznie do 7, a i poranny kurier nie staje się moim rozpoczynaczem dnia:P Jest świeże i dobrze przechowywane.

Co oni tam dają?

Po przewertowaniu przykładowych jadłospisów już się ślinie. Żeby jadać na diecie smacznie trzeba się postarać, mnie samej nie zawsze to wychodziło. Jak patrze na te placuszki z ich oferty…

lily

Od podjęcia decyzji wszystko idzie lawinowo. Cieszę się, że wybrałam mojego Drogiego Kamiciela. Wszystko co Wam wyżej napisałam to opinie zebrane przeze mnie trochę podstępnie, trochę czepialsko. Teraz czas na prawdziwy test podniebienia. Jeżeli któryś z wyniuchanych przeze mnie zalet okażą się plotą doniosę Wam w trybie pilnym. Na pewno w trakcie pojawi się wiele moich przemyśleń. Może znajdę kolejne zalety, a może pojawią się też wady???

Zaglądajcie do mnie na Fejsika –>TUTAJ<– tam relacja na żywo szeptana przez moje podniebienie :)

A Ty masz jakąś dietę, czy liczysz, że samo się zgubi???
Otóż, mam dla Ciebie złą wiadomość, Donald, mówi że:

donald

 

 

 

 

 

 

 

 

  • http://mmwdoliniehipsterow.com Karolina

    Wiesz co, chyba też to przemyślę. Jestem z tych, którzy zawsze twierdzili, że to się nie opłaca… No, cóż, obaliłaś to! Nie mam więcej argumentów!

    • http://mamawbiegu.pl/ Mama w biegu pl

      Zrób sobie taki bilansik ( tylko bez zatajania niczego!) zobaczysz ile tego w siebie pakujemy, no i przede wszystkim za ile :P

      • http://mmwdoliniehipsterow.com Karolina

        To dobry moment, bo akurat od kilku dni szczerze zapisuję na co wydaje hajs. I jestem zdrowo w szoooku…

        • http://mamawbiegu.pl/ Mama w biegu pl

          Miałam taki szalony pomysł przez pewien czas spisywałam w exelu wszystyskie wydatki, każdą złotówkę… Po miesiącu wpadłam prawie w deprechę :)

  • Pingback: Catering Lily on Diet, dieta pudełkowa w Łodzi - tydzień 1. - Mama w biegu()

  • Pingback: Na początku był chaos. - Mama w biegu()

  • Marta

    Cześć, uważam że dieta pudełkowa to świetne rozwiązanie. Brała przez jakiś czas z ww firmy, później z kolejnej, a od dłuższego czasu korzystam z Fit-Meal :) Nie chce nikomu nic sugerować, ale ja zostałam właśnie z nimi. Mam nadzieje, że mogłam pomóc

    • Tomasz Wykrzykowski

      Ja w Warszawie znalazłem inny catering, który mi bardzo podpasował – Przełom w odżywianiu. Wcześniej miałem inny i strasznie denerwowało mnie to, że jedzenie jest niezbyt świeże. Tutaj wszystko gra. Mam nadzieję, że komuś się przyda, bo znaleźć dobry catering nie jest łatwo – jest ich strasznie dużo w tej chwili…