mama

Dziecko- mądry nauczyciel.

Czasem marzę żeby ludzie choć na chwilę stali się dziećmi. Chciałabym żeby wróciła im dziecięca szczerość, radość i bezinteresowność. Słucham swojego dziecka i marzę, żeby niektóre z tych zdań usłyszeć znowu za kilkanaście lat…

Takie przemyślenia dopadły mnie przy dzisiejszym usypianiu. Jedno zdanie mojego trzylatka przypomniało to, za czym tęsknie każdego dnia.

Jestem takim człeczkiem, który lubi dbać o innych, sprawiać im przyjemność. Zwracam uwagę na co dzień, dbając o moja rodzinę i przyjaciół, na to żeby troszczyć się o nich w każdym drobiazgu. Pamiętając o ich gustach, marzeniach staram się zawsze brać je pod uwagę. Zapamiętuje wypowiadane mimo chodem marzenia i jak tylko nadarzy się okazja spełniam je ( oczywiście w miarę swoich możliwości). Czasem zdarzy się im mnie docenić, nieraz jednak moje geściki pozostają niezauważone. Może się czepiam, ale chciałabym być choć troszkę doceniana za swoje starania, pewnie jak każdy z nas. Niby głupie podziękowanie za pozornie zwyczajną rzecz, a daje mnóstwo radości i motywuje.

Dziś mój synek powiedział mi:

  • Dobranoc mama, dziękuję za bajkę, była ekstra!

Niby nic, a ja jarze się już od godziny. Taka wdzięczność szczera, bezinteresowna…

I kiedyś, gdy będę mega zmęczona i jedyne o czym będę marzyła to zbyć go czymkolwiek i iść spać wspomnę sobie to jedno magiczne zdanie i opowiem mu najcudowniejszą bajkę jaką będę w stanie wymyślić, bo warto…