Mamo, mamo coś Ci dam...

Dzień Dziecka, nie trać tego, co niewidoczne dla oczu.

Mamo, mamo coś Ci dam!

Jedno serce, które mam,

a w tym sercu róży kwiat.

Mamo,mamo żyj STO LAT.

Kilka dni temu, ten wierszyk był balsamem na matczyne serca. Wypowiedziany na jednym oddechu, ze zjedzonymi końcówkami i seplenieniem. Kilka słów wywołało łzy w oku niejednej mamy. Do tego krzywa laurka albo własnoręcznie zebrany bukiet.

Mamo, a Ciebie co ucieszyło w dniu Twojego Święta? 

Pamiętam jak byłam mała i robiłam te krzywe laurki. Pamiętam też radość mamy. Sama przeżywałam ją kilka dni temu.

Wiemy co jest najcenniejsze. Nie dbamy o jakość i ładność prezentu, który wręczają nam małe dłonie.

Nie chodzi ani o cenę, ani o trafienie w nasze gusta.

Zaangażowanie dziecka, jego pomysł i radość jaką włożyło w zrobienie nam przyjemności przyćmiewa wszystko inne.

Z czasem chęć sprawiania pracochłonnych prezentów zanika. Dorastamy i zaczyna nas cechować bylejakość. Oczywiście nie wszystkich. Bo wielu z nas stara się nadal. Wykorzystuje drzemiące nawet w nas dorosłych pokłady kreatywności i wyszukuje prezent „od serca”. Taki tylko dla jego mamy. Choć nie jest robiony własnoręcznie ma w sobie ukryte dziecięce starania sprawienie mamie w Dniu jej święta morza radości. Czasem jest to przedmiot, o którym rodzicielka skrycie marzy. Czasem personalizowany prezent, który trafia w sam środek serca. Często sprawdza się wspólna kolacja, albo wypad do SPA. Daje tak trudny do wygospodarowania w pędzie życia CZAS. Wspólny czas.

Już jutro nasze słodkie pociechy mają swoje święto. Na pewno czekają na wypasione prezenty. Nie, nie nakłaniam Was do rezygnacji z materialnych radości, chce jedynie żebyście pamiętały o tym co najważniejsze.

Zabawki, łakocie i inne prezenty niech nie będą byle jakim zapychaczem.

Jeśli kupiłaś na Dzień Dziecka kredki, to nie zapomnij narysować czegoś fajnego razem z dzieckiem.
Jeśli puzzle – ułóżcie je razem.
Zabawkami  pobawcie się wspólnie.
Niech kupiony przedmiot nie będzie jedynym prezentem. Dołóż do niego swój czas na wspólne cieszenie się nim.

Postarajcie się trochę, jak wasze dziecko godzinami ćwiczące wierszyk dla mamy.

Dajcie swój czas, który jest cenniejszy od tony zabawek.

Przypomnijcie sobie co dało Wam najwięcej radości w Dniu Mamy.

Nie myślcie, że dla dzieci liczy się tylko to co materialne.

NIECH DZIECIĘCA RADOŚĆ BĘDZIE Z WAMI!

ZAPRASZAM DO MNIE NA FACEBOOK I INSTAGRAM

  • http://zapiskimamy.pl Magdalena Zapiski Mamy

    Naszym prezentem na dzień dziecka był weekendowy wypad całą rodziną do parków rozrywki. Spędziliśmy razem 3 wspaniałe dni, a ja miałam też swój prezent na dzień matki – uśmiech mojego syna. Patrząc jaką radość sprawiała mu jazda na kolejce dla maluchów i skakanie na pompowanym zamku, nie potrzebowałam nic więcej.

  • http://www.wkawiarence.pl asia/wkawiarence.pl

    moja niespełna dwultka deklamuje wspomniany przez Ciebie wierszyk od miesiąca :)

  • http://niecodziennyblog-mlodejmamy.blogspot.com Młoda Mama

    Nie mogę się doczekać kiedy Ja będę dostawała laurki zrobione własnoręcznie przez moje dziecko.
    Podrawiam

  • Daria Cieplińska

    Chociaż wspólnie z bratową uczyłyśmy Wiktorka wyżej podanego wierszyka, to radość i łzy, kiedy Anka usłyszała z ust Syna niezrozumiale i troszkę z zawstydzeniem wypowiedzianą treść były nie do powstrzymania. Jest to chyba pierwszy tekst, którego treść bez trudu każde dziecko nauczyło się na pamięć! :)