Januszu

Dzień mężczyzny – najlepszy prezent pod słońcem

Mężczyźni. Niby nie mają żadnych prezentowych oczekiwań. Ba, oni nawet nie obchodzą swojego święta. Nie oczekują nawet życzeń. Ja jednak postanowiłam zostać w tym roku:
Mistrzem.
Zobaczcie jak mi to wyszło!

Opowieść o moim Dniu Kobiet i 12 śmietanach w prezencie już znacie.
Jeśli nie, nadrabiajcie < TUTAJ>.
Ale nie martwcie się, dzień tak szybko się nie skończył i Mąż w Biegu zrozumiał, że wypadł dość słabo. Spiął się w sobie i zrehabilitował.

Podczas gdy synowie zajadali się lodami w kawiarni, pod czujnym okiem babć, Rodzice w Biegu wyruszyli do Rossmanna. Pomyślisz: ot, taka tam proza życia! Też tak kiedyś myślałam. Nie byłam jeszcze matką i powolne zakupy traktowałam jako coś, co jest normą. A teraz, bogatsza o doświadczenia zakupowe z dwójką jęczących i chcących mieć wszystko dzieci, takie samotne zakupy są nagrodą, relaksem.
Gdy już przemierzyliśmy półki, wypełniliśmy koszyk papierem toaletowym i pastą do zębów, nagle oczom naszym ukazało się info o promocji. Jeszcze tego nie wiecie ale Ja jestem PROMOmistrzynią!

Okazało się, że z okazji babskiego święta, mnóstwo rzeczy jest za free. Kupując jedne perfumy, drugie dostajemy GRATIS. A że Mąż w Biegu zabrał mnie do Roska właśnie w celu uzupełnienie ujowego prezentu perfumami, promko cieszyło podwójnie.
Obwąchałam pół Rossmanna, wybrałam swój zapach za okrągłe 100 zł, mówię:

Kochanie, wybierz sobie jakieś perfumy za stówę, kupię Ci w prezencie na nadchodzący Dzień Mężczyzny.

Mówię Wam, zrobiło się tak słodko! Cały poróżowiał ze szczęście, że nie dość, że pamiętam o jego święcie, to jeszcze taki wypasiony prezent szykuję. Wpadł w szał zapachowy.

Wychodzimy szczęśliwy każdy ze swoim pudełeczkiem,

dzien mężczyzny

a on nagle z powagą na twarzy:

Ej, miałaś mi kupić prezent, a Ty po prostu skorzystałaś z przypadkowej promocji w Rossku. Na dodatek tak mnie zakręciłaś, że jarałem się jak głupi z prezentu, który sam sobie kupiłem.

Żeby oni wiedzieli ile razy zarzucamy na nic swoje czary. Żeby oni mieli świadomość, jak sprytnie potrafimy przekonać ich do swoich pomysłów. Nie mają pojęcia, że tak im je przedstawiamy, że są przekonani, że coś wymyślili coś genialnego.

Ot my kobiety i nasz czar!

Tak oto zostałam Grażyną skąpstwa, a mąż Januszem frajerstwa.

 

 

  • http://matkanaszczycie.pl Mom on top

    Elegancko :)

  • http://miniaturowa.pl/ Pani Miniaturowa

    Hahaha perfekcyjnie rozegrane! Powinni Tobie (w sumie mi też) dać rodowód wzorowej małpy :D

  • Bożena Jędral

    Że też tego promo nie ogarnęłam, miałabym prezent z bani, a tak skakałam pół dnia w garach, by kolacyjka miłą się okazała ;)

  • http://www.szkolneinspiracje.pl/ Anna – Szkolne inspiracje

    Mistrzowskie posunięcie! Nie ma to, jak kobieta zdająca sobie sprawę z nadprzyrodzonych babskich mocy. ;)

  • http://matczynefanaberie.pl/ MatczyneFanaberie

    Genialne, ja zwyczajnie nie obchodzę tego dnia