dscn0679

Głodzisz swoje dziecko?

Pamiętam jakiś czas temu w  telewizji śniadaniowej słyszałam o akcji przygotowywania drugiego śniadania. Udział w niej brali celebryci i eksperci. Wnioski z badań jakie wtedy przedstawiono były dla niewiarygodne. Okazało się wiele dzieci jest nieodżywionych.

I o dziwo nie chodzi tu ani o biedę w rodzinie, ani o brak jedzenia. Są to dzieci, które jedzą drugie śniadania, ale jakość tych „posiłków” jest delikatnie mówiąc wątpliwa! Jak się okazuje wielu rodziców kompletnie nie dba o śniadaniówki swoich dzieci.

Jasne, każdemu może się zdarzyć dać piątka dziecku na samodzielny zakup drugiego śniadania, ale kompletne niedbalstwo o to, co je dziecko dla  mnie jest oburzające!

Z raportu wynikało, że sporo dzieciaków je na drugie śniadanie chipsy lub batony, tym samym nie dostarczając sobie paliwa na długie, szkolne godziny. Jasne, batonik raz na jakiś czas jest spoko, ale codziennie śmieć zamiast posiłku???

Ja po prostu nie ogarniam, jak można nie dbać kompletnie o to, co je nasze dziecko w ciągu kilku godzin spędzanych poza domem. Mam nadzieję, że i Wam nie mieści się to w głowie!!!

Mam trochę bzika na punkcie żywienia dzieciaków. I to absolutni nie jest bzik polegający na całkowitym odcięciu dzieci od słodyczy. Ba, nawet zdarzyło się moim dzieciom jeść chipsy;) Ale nawyki żywieniowe są na całe życie i naprawdę warto wpajać je dzieciom.

Jedną z najważniejszych zasad powtarzaną zawsze i przez każdego jest regularne jedzenie. Uczmy więc nasze dzieci jedzenia śniadań! Uczmy je jedzenia kolejnych wartościowych posiłków takich jak drugie śniadanie czy podwieczorek.

Moi śliczni, owocożerni synowie przed każdą wyprawą, a dla nich wyprawą jest każde dłuższe wyjście z domu, nawet na działkę, planują swoje przekąski. Często naszym drugim śniadaniem są owoce. Naszykowane, pokrojone w zgrabne porcje lądują w pudełeczku. Od zawsze zwracałam uwagę na to by odstępy między posiłkami nie były zbyt długie. Weekendowe do południa spędzają z babcią na działce. Zazwyczaj znikają na kilka godzin. Nawet nie muszę zaczynać tematu. Kornel sam przychodzi przed wyjściem z plecakiem i ustala ze mną co chciałby zabrać na przekąskę.
dscn0672

U nas królują:

  • w sezonie: truskawki, borówki
  • jabłka, banany
  • racuszki z owocami
  • musy ( bez dodatku cukru- świetna alternatywa dla owoców, szczególnie gdy nie mamy czystych rączek :P )

dscn0665

 

i oczywiście woda lub sok ( koniecznie z dziubkiem, dziubek musi być)!!!

 

dscn0661

Być może pomyślicie, że za bardzo jaram się tematem, ale mnie to totalnie rozbroiło. To, że w XXI wieku, przy tak ogromnej świadomości na temat zdrowego żywienia mamy niedożywione dzieci!!! Dzieci, które jedzą syf. Jedzą go tylko dlatego, że rodzice nie wiedzą lub nie chcą wiedzieć, że robią źle :(

A Twoje co jada na drugie śniadanie?

 

dscn0693

 

 

 

 

 

 

  • http://matkanaszczycie.pl Matka na Szczycie

    U nas szykuje się pierwsza daleka wycieczka w przedszkolu i właśnie się zastanawiam w co mojego niejadka powinnam na nią wyposażyć ;)

  • Agnieszka

    Mój mały uwielbia musy. Za owocami nie przepada, a musy wcina aż mu się uszy trzęsą!