warzywa na parze

Gotowanie na parze. #glodnizmian #zdrowyczwartek

Lat temu kilka dostałam od męża ekstra prezent. Zakochałam się z nim od razu ( w prezencie rzecz jasna  mąż już wcześniej był obdarzony uczuciem ). Kosztował około 100 zł i zwrócił się już dawno… Parowar, bo o nim mowa ma swoje stałe miejsce w mojej kuchni.

parowar

Pewnie słyszeliście wiele o zaletach gotowania na parze. Mimo tej wiedzy, wiele z nas boi się, że potrawy przygotowywane w ten sposób będą bez smaku. Nic bardziej mylnego. Tradycyjne gotowanie w wodzie pozbawia warzywa i mięso wielu cennych składników, ale nie tylko. W wodzie pozostaje też cała gama smaków, która dzięki przyrządzaniu na parze zostaje w mięsku i warzywach. Para wydobywa naturalną słoność i smaki, które mnie osobiście mocno zaskoczyły. Mąż nie lubił brokułów dopóki nie spróbował tych z parowaru. Okazało się, że dotychczas wszystko co najsmaczniejsze wylewałam odcedzając warzywa.
Trzeba trochę popróbować, poeksperymentować, na nowo nauczyć się doprawiać. Ilość soli jaką będziecie doprawiać zapewne się zmniejszy, no i gotując w ten sposób nie możemy zapomnieć o pozostałych przyprawach. Nie żałujmy ziół, ich smak dodatkowo wzbogaci nasze posiłki. Oprócz posypania przyprawami warzyw, mięsa czy ryb fajnym rozwiązaniem jest dodanie do wody gałązki czy dwóch ulubionych ziół. Aromat unoszący się w kuchni mmmm… Sposobów podkręcenia smaku jest wiele. Możemy np. robiąc rybę dolać do wody wino. Pamiętajmy, że para ( a wraz z nią wszystko co dodamy do wody) zostaje w naszej potrawie. A więc jedyne co nas ogranicza, to nasza wyobraźnia.
Warzywa są zdrowe i trzeba je jeść. Tak owszem, ale wiemy również, że najzdrowsze są warzywa surowe. Jest w nich najwięcej witamin i minerałów. Gotowanie warzyw w wodzie pozbawia je 70% witaminy C ( sporo co?), witamin z grupy A, B i E. Czyż nie dla witamin jadamy warzywa? Gotowane na parze zachowują nie tylko składniki odżywcze i smaki, nie tracą również kolorów i jędrności. A dzięki temu, że temperatura pary wynosi ok. 120 ° C mniej czasu zajmują nam pichcenie.
Świetnie smakuje również ryż, który w porównaniu z tradycyjnym przygotowaniem zniewala smakiem. Nigdy nie wychodzi z niego pulpa, jest idealnie sypki i mięciutki.
Oczywiście zaczynając swoją przygodę z parowaniem nie musicie inwestować w sprzęt. Wystarczy metalowe sitko i garnek. Na rynku dostępne są również specjalne wkładki do garnków i bambusowe koszyczki, które układa się warstwowo.

zestaw do gotowania na parze bambusowe

Elektryczny parowar ma jednak pewne funkcje, które dla mnie są istotne. Po pierwsze możesz ustawić godzinę, o której parowar ma się włączyć. Po drugie programujesz czas gotowania. I po trzecie po ugotowaniu włącza się opcja trzymania ciepła. Dzięki temu możesz skoczyć na zakupy, a po powrocie czeka na ciepły ciepły, zdrowy i gotowy do pałaszowania obiadek!

parowar Marty
My uwielbiamy warzywa, ryby i ryż z parowaru. Moi synowie od początku jadają posiłki w nim przyrządzone. Wrzucam Marcelkowi mięsko/ rybkę, do tego warzywa, nastawiam na 20 minut, miksuję i gotowe. Jestem farciarą- wieśniarą, mam własne Ekowarzywa i mięso z własnej hodowli. Dokładając do tego zdrowy sposób przyrządzania mam pewność, że moje dzieci dostają to co najlepsze! Czego i Wam Drogie House Menadżerki życzę !

A wpis powstał w ramach cyklu #glodnizmian i #zdrowyczwartek. Więcej o zdrowym czwartku i jego pomysłodawczyni TUTAJ.