9

I że Cię nie opuszczę, o nie !

Przed chwilą miałam 19 lat. Wybuchła miłość do mojego przyjaciela i kolegi z klasy. Pierwsze wyznania, czułości… pierwsze kłótnie i burze. Wspólna droga, szalone lata studenckie, oczy błyszczące miłością nieustannie. Pisał do mnie listy miłosne, ja dla niego wiersze. Przez ostatnie 12 lat zmieniło się wiele. Mój największy przyjaciel stał się moim mężem. Tak wiele się od siebie nauczyliśmy. Jesteśmy ciężsi o całe 48 kilo <moje 25 :P Kornela 13, 400 i Marcela 9,600, skubany mąż nic nie dorzucił!>. Jedno pozostało niezmienne, mój Wojcieszek jest moim największym przyjacielem. Gdy wraca do domu i z miłością wita się z naszymi synami, niezmiennie, codziennie spoglądam i zatracam się w tym widoku. I choć bywam zrzędą < cholernym zrzędziorem!> wiem, że jestem jego światem… Znamy się jak łyse konie ;) A jakie dzieci robi ;) Fajnie, bezpiecznie…

Choć jesteśmy tak różni, tak pięknie się uzupełniamy!

1 2 3 4 5 6 7 8 9

 Mama w biegu na Facebooku. Możesz mnie polubić TUTAJ.

  • Magdalena Burek

    Piękna ta Wasza miłość:)) Fajnie tak Was zobaczyć parę lat wstecz:)) Życzę wytrwałości, by Wasza miłość nigdy nie zgasła:)) Buziole:****