DSCN0858

Jestem mamą, a Ty jaką masz SUPER moc?

Tak sobie tego nie wyobrażałam!
Miałam jakieś oczekiwania, przypuszczenia…
Były też obawy i strach!
Życie jednak pokazało mi, że moje oczekiwania i hipotezy to jedno, a to co mnie czeka, to zupełnie co innego.

Byłam mega szalona! Spontaniczność, to był mój żywioł. Nie lubiłam ograniczeń. Bez zastanowienia wchodziłam w większość szalonych pomysłów jakie podsuwało życie. Ceniłam sobie to, że mam tyle energii, że wystarcza jej i na pracę i na zabawę i na szalone pomysły.
Praca do 18, po niej impreza do rana i od 8 znowu praca? Żaden problem. Odeśpi się, a okazja na fajne spotkanie w wymarzonym gronie nie trafia się często!
Siedzenie w domu i pierdzenie w stołek, to było zdecydowanie nie dla mnie!
Ba, mnie nawet zaskakiwało, jak ktoś może czerpać przyjemności z bycia domatorem…

Wyszłam za mąż i nie wiele się zmieniło. Nadal byłam szalona, spontaniczna, a mąż dzielnie dotrzymywał mi kroku. Jasne, wszystko w granicach rozsądku ;). Zaczęło się dorosłe życie: praca, odpowiedzialność. Nadal jednak udawało się tak ustawiać życie, aby było w nim wystarczająco dużo miejsca na podróże, spontaniczność.

Coraz głośniej jednak w głowie szumiały nowe potrzeby. Instynkt macierzyński tłukł się w myślach i coraz silniej dawał o sobie znać.

Najpierw zapadła decyzja o powiększaniu rodziny, a wraz z nią, zupełnie naturalnie, na dalszy plan zeszły niezdrowe szaleństwa. Ot, absolutnie każda używka poszła w kąt. Potem to już w ogóle wszystko pogalopowało w nieznanym mi dotąd kierunku. Zamiast iść na miasto, wolałam poleżeć i pogłaskać rosnący brzuszek. Bez żalu, tęsknoty za tym szalonym pędem, który zawsze był moim udziałem…

Brzuch rósł, a wraz z nim zaczęły się zmieniać priorytety. Jak każda ciężarówka, rozmyślałam jak to będzie po. Z czego będzie trzeba zrezygnować, co dostanę. Gdy pojawiło się ryzyko przedwczesnego porodu, absolutnie nic nie było ważne! Każdy element, który w dotychczasowym życiu odgrywał jakąkolwiek rolę, stał się pobocznym dodatkiem, na który w ogóle nie zwracałam uwagi. To jak radykalnie zmieniło się moje postrzeganie świata, moje potrzeby, oczekiwania… jest niewiarygodne.

SUPER mama

Nagle nastąpiła eksplozja. Wydarzył się cud, który na zawsze zmienił każdy fragment mojego życia. Wraz z wydaniem na świat dziecka UTONĘŁAM. Wpadłam w taki wir miłości, że nic mnie z niego nie wyciągnie.
Macierzyństwo zabrało mi tak wiele, kiedyś ważnych, sfer. Odebrało mi możliwość spontaniczności w takim wymiarze, jaki zawsze sobie ceniłam. Odebrało mi coś jeszcze! To tajemnicze coś, to potrzeba bycia taką jak kiedyś. Ja już nie chcę, nie potrzebuję tego młodzieńczego pędu, tych godzin w pracy, tej spontaniczności, tego wariactwa w czystej postaci. Po co mi to?

Kilka lat temu diagnozowałabym to jako „odpieluchowe zapalenie mózgu” ;) Teraz już wiem, że to macierzyństwo, najpiękniejsze i zarazem najtrudniejsze, co mogłam w życiu dostać.

Za żadne skarby świata nie chciałabym wrócić do tego co miałam przed!

Utonęłam. Tu pod wodą odnalazłam swój świat. Czasem tylko założę swój syreni ogon i wypływam poszaleć bez dzieci. Bo macierzyństwo, to nie więzienie, to całkiem inny świat, z którego człowiek nie chce się wynurzać !

 


Biżuteria z mleka mamy
Biżuteria z włosów dziecka

Serio, to całe macierzyństwo ma w sobie tyle magii, że przeogromnie zapragnęłam zamknąć je w jakiejś czarodziejskiej kuli. To mój los, moje przeznaczenie, moja pasja, moje wszystko <3
Kiedyś trafiłam na wzmiankę o biżuterii z mleka matki. Poza magicznym, niezrozumiałym dla nikogo oprócz mamy, znaczeniem tej biżuterii, ta kropelka mleka zaklęta w pierścionku, jest prześliczna. Żadne brylanty, diamenty i inne kamienia świata, nie mają nawet w połowie takiej wartości!

naszyjnik

Zapłakałam tylko, że tak późno dowiedziałam się, że można zamknąć sobie magię w przedmiocie… Niestety, nie byłam już matką karmiącą.

Aż do pewnego  sobotniego wieczoru! Okazało się, że Niezapominajka – Biżuteria z Mleka Mamy, wie, że są mamy, które nie karmią, a chcą mieć swój świat zaklęty w kamieniu…

Zobaczyłam piękny, delikatny, subtelny pierścionek z włosami zatopionymi w żywicy. Decyzję podjęłam w sekundę. W myśli pochwaliłam pomysł zachowania pierwszych ściętych włosów Kornela i Marcela.

włosy

Bardzo łatwo można stać się posiadaczką tego cuda. Wystarczy wysłać materiał, z którego chcemy biżuterię, a NIEZAPOMINAJKA w magiczny sposób zaklina go na zawsze w naszyjniku, kolczykach lub pierścionku. Potem gotowy trafia wprost do Twoich drzwi, a Tobie pozostaje radość i wierz mi! niesłabnące wzruszenie.
Wy widzicie u mnie tylko pierścionek z ładnym oczkiem, dla mnie, to cząstka dwóch najważniejszych w moim życiu istot. Delikatnie dotykam żywicowego oczka i odpływam…
Cudowne przeżycie!

Całą biżuterię możecie obejrzeć TUTAJ

DSCN0834

Zakochałam się w subtelnym pierścionku, ale wybór jest szeroki.
Pierścionki, kolczyki, naszyjniki z mleka mamy, z włosami, kikutem pępowinowym. Srebro, złoto, białe złoto, a w nim zaklęta magia macierzyństwa. Na zawsze. Taki trochę pierścień mocy.

DSCN0840

Moje ekscytacja już dziś jest na górnej granicy normy ;)
Co to będzie za kilka lat? Będę siedzieć na werandzie w środku nocy, czekać na powrót syna z pierwszej imprezy, potrę na uspokojenie magiczny pierścień i pomyślę, o tej radości macierzyństwa, którą nieraz przykrywają problemy codzienności :P

DSCN0858

DSCN0862

DSCN0864

DSCN0867

DSCN0868

 

Dzięki za docenienie mojego mistrzowskiego zdjęcia na Facebooku ;)
Szybki konkurs niespodziankę wygrywa:
Ewelina Łuc ( czekam na dane do przesyłki na priv)

pierścień

 

 

  • Agata Wierzgacz

    Piękny wpis , pierścień mocy rewelacyjny 👍 Gratuluję Pani Ewelinie 👏

  • Agnieszka Kalawska

    Cudowne słowa ..i najcenniejszy skarb ukryty w pierścionku..piekne uczucie mieć COŚ tak bardzo wyjątkowego i osobistego.. Gdy ja urodziłam nawet nie słyszałam o tym że można ” zamknąć ” w kamieniu swoją radość z przeżywania bycia Mamą .. Fajnie że teraz Mamy mają tę możliwość bo to taki skarb na całe życie ❤

  • Ewelina Łuc

    Jejku czytając Twój Wpis płakałam 😢 a na koniec taka niespodzianka 😍

  • Gosia

    Piękny i wzruszający wpis popelnilas Martus.

  • Szczypta o Mnie

    Cudowny i ja żałuję, że już nie karmiąca jestem, bo bym zaklęła krople mleka