DSCN6583

Jestem seryjnym przestępcą…

Seryjnie, jestem seryjnym przestępcą!!! Niestety, przychodzi w życiu taki moment, gdy musisz stanąć przed lustrem, spojrzeć sobie prosto w oczy i przyznać się do swoich przestępstw.

 

Regularnie przez lata dokonywałam serii przestępstw na mojej buźce ;) Dbanie o siebie nie było nigdy dla mnie priorytetem. Mój pierwiastek męski pod tym względem był strasznie silny! Natura nie była dla mnie okrutna. Nigdy nie miałam problemów z cerą, więc bezkarnie olewałam codzienną pielęgnacęe. I kiedy przekraczałam magiczny próg lat trzydziestu nie planowałam gwałtownych zmian. Niestety zaczęłam zauważać, że czas zaczyna żłobić zmarchy wokół oczu. Prawdą jest też, że moje chudnięcia i tycia nie zapomniały o zostawieniu pamiątki na mojej buziuli ;)

Tak czy siak czas przekonać się do regularnego dbania o siebie!!

Podstawy już wdrożyłam, teraz idę dalej.

Pisałam Wam kiedyś, że zachwycił mnie na spotkaniu Secrets of Beuty Zestaw do zabiegu odmładzająco-regenerującego z mezorollerem. Podobno działa cuda i ja postanowiłam to sprawdzić. Mnie przekonało to co mówiła specjalistka z firmy Dermo Future Precision. Dbając o siebie, wklepując kremy, robiąc pellingi nie jesteśmy w stanie dotrzeć do skóry właściwej i odpowiednio jej odżywić. A dzięki mezorollerowi robimy maluteńkie nakłucia, przez które substancje odżywcze docierają do naszej skóry. Brzmi logicznie prawda?

Nie będę Wam się wymądrzała na temat składu, badań i opinii specjalistów… Ja Wam powiem co to to mi zrobiło ;)

Zacznijmy od stanu materiału.

Oceńcie sami

DSCN6570

DSCN6581

DSCN6572

Tu zmarszczone, tam podmarszczone…

No to do dzieła.

W skład zestawu wchodzą:

dermo future

  • Płyn micelarny do demakijażu twarzy i oczu 150ml
  • Intensywna KURACJA DO TWARZY Z NANOPEPTYDAMI I KOMÓRKAMI MACIERZYSTYMI 20 ml
  • Urządzenie MEZOROLLER
  • Żel łagodzący Aqua

 

Naszykowałam twarz, zmyłam trudy dnia…

DSCN6600

Po dokładnym oczyszczeniu wmasowałam serum.

DSCN6609

DSCN6612

DSCN6618

Zdezynfekowałam urządzenie w spirytusie.

DSCN6595

I zaczął się najtrudniejszy moment. Wbić sobie igły w twarz, dobrowolnie – ciężka sprawa.

Strach irracjonalny, ale silny mnie paraliżował .

DSCN6587

Przełamałam się,

DSCN6588

i kurde nawet nie jęknęłam. Nie boli! A nie ukrywam cholernie się bałam… A tu naprawdę nie ma czego!

DSCN6632

Po chwili nawet ogarnęła mnie głupawka.

Po zakończonym zabiegu skóra jest zaczerwieniona, lekko podrażniona dlatego w zestawie zajdziesz jeszcze żel łagodzący. Zaczerwienienie mija po ok. 2 godzinach. Myślę, że zabieg najlepiej robić wieczorem.

DSCN6637

DSCN6642

Efekt.

Nie ubyło mi przez tę noc lat, ale skóra jest tak gładka, jedwabista. To był pierwszy zabieg, a ja czuję, że coś fajnego już z tą skórą się zadziało!

Nie wiem czy kiedyś stanę się bywalczynią salonów kosmetycznych, ale póki co ta domowa alternatywa drogich zabiegów mnie satysfakcjonuje.

A Ty jak o siebie dbasz? Oddajesz się w ręce specjalistów, czy walczysz sama ?

 

 

 

 

  • Monika Kaczmarek

    o matuś ! strasznie się zawsze bałam tych igiełek ! i mówisz, że serio nie boli ? może spróbuję … :P

    • http://mamawbiegu.pl/ Mama w biegu pl

      No w ogóle! Wiesz jak ja się cykałam, a tu nic i naprawdę daje efekty!

  • OkiemMamy

    Szacun! Ja to nigdy! Z daleka od takich akcji!

  • http://www.mama-pelen-etat.blogspot.com Mama 24h

    Jak już to walczę sama, rzadko chodzę do kosmetyczki :)
    Ale jestem pełna podziwu – ja bym odwagi nie miała :)

  • Magdalena Mania

    chyba sobie na 40-stkę zafunduję :) nie cierpię chodzić do kosmetyczek :P

    • Marta

      Ja robi pewien progress, chodzę na paznokcie do kosmetyczki :)