boom

Intuicja matki

Dzisiejszy poranek przyniósł smutną informację w Gdańsku zmarł czterolatek. Równolatek mojego syna. Podczas kąpieli ściągnął do wody, podłączoną do prądu suszarkę.

Nie, nie będzie to post linczujący rodziców. Już kiedyś przedstawiałam swoje zdanie na temat linczu po nieszczęśliwych wypadkach –>TUTAJ<–.

To smutne wydarzenie przywołało mi na myśl moją suszarkę, moje małe dziecko zanurzone w wodzie.

Cztery lata temu musiałam zbadać mocz syna. Każda mama, która musiała pobrać niemowlakowi mocz do analizy wie jak ogromne to wyzwanie. Wiem są woreczki. Niestety, mocz do posiewu powinien być pobierany bezpośrednio.

Pediatra dała mi kilka rad, jak skłonić malucha do oddania moczu.

Rano po obudzeniu dokładnie umyj dziecko. Zanurz nóżki w wodzie i ciepłym powietrzem z suszarki potraktuj dziecięce podbrzusze.

To nie było rutynowe badanie, wyniki były cholernie ważne, miały wiele wyjaśnić. Mocz musiał być pobrany tego dnia, do konkretnej godziny. Jak zapewne się domyślacie byłam cholernie zestresowana.

Wstałam, naszykowałam pojemnik na mocz, naszykowałam suszarkę, umyłam dziecko, osuszyłam, zanurzyłam dziecko w wodzie, spojrzałam na suszarkę i pomyślałam: ” Czy tę kobitę popieprzyło? Włączona suszarka i dziecko zanurzone w wodzie?”. To był grom z jasnego nieba, spłynął w ostatniej chwili. Choć wcześniej rozmyślałam o tym, żadna lampka we łbie się nie paliła. Ot,lekarz doradził, wykorzystam!

Za każdym razem wracając myślami do tej cholernej suszarki ciarki galopują po całym ciele.

Niby każdy wie WŁĄCZONA SUSZARKA + MOKRE CIAŁO = TRAGEDIA.

Wiem ja, wiesz Ty, wie ta lekarka.

Zastanawiałam się potem co ją skłoniło do doradzenia mi takich głupot. Nie wytrzymałam, wróciłam do niej i wywaliłam wprost.

Początkowo nie czaiła o co mi chodzi. Przecież jestem dorosła, odpowiedzialna i nie upuściłabym tej suszarki. Po chwili sama zrozumiała, że to sekunda, chwileczka nieuwagi, odruch podtrzymania maleństwa. Coś nad czym nawet nie zapanujesz. Popłakałyśmy się obie. Wiem, że ta chwila, ten błysk w mojej głowie mógł uratować życie mojego dziecka i wszystkich tych, którym nie doradzi więcej tej bezmyślnej metody.

Wiem, że nie doradzi. Zrozumiała…

Możesz mnie znaleźć na Facebooku TUTAJ.

 

 

  • http://matkanaszczycie.pl Matka na Szczycie

    Brawo za to, że wróciłaś do niej. Teraz już na pewno nikomu tak nie doradzi. Serio, podziwiam Cię, bo mnie by pewnie nie przyszło do głowy, żeby wrócić do lekarki i z nią na ten temat pogadać.

    • Marta

      Powiem Ci, że tak mną wtedy wstrząsnęło, że najpierw czułam wściekłość i nie zamierzałam już nigdy do niej iść. potem stwierdziłam, że na pewno nie chciała źle. Też się cieszę, że nie zostawiłam tematu. Po jej reakcji wiem, że też nią to wstrząsnęło.

  • Anya

    Bardzo mocno daje do myślenia – dzięki, że się podzieliłaś. Ja miałam, znacznie słabszą, odwrotną sytuację – wszyscy odradzali mi zabieranie dziecka na kajaki, ale poczytalam trochę w bardziej wiarygodnych źródłach, zobaczyłam, jak mała sobie radzi, i cóż – uwielbia to, i ja także.

    • Gosija

      Masakra! Nie wiem czy bym na czas wpadła na to. Jednak często jak lekarz nam coś poradzi po prostu słuchamy i już.

    • Marta

      Nie ma jednakowych wytycznych dla każdego dziecka. Mama wie najlepiej :)

  • http://gisikowo.com/ Gosia

    Super, że zwróciłaś lekarce na to uwagę na pewno już nikomu tego nie doradzi. A jak w końcu poradziłaś sobie z pobraniem moczu u takiego maluszka?

  • Jusia

    Pewnie lekarka nie chciała źle, ale dobrze, że Ty kierowałaś się przeczuciem….

  • https://www.zaraz-wracam.pl zaraz-wracam.pl

    Niestety ale czasami lekarze zachowują się jak idioci. Ostatnio byłam 2 razy u tej samej lekarki, a ona twierdziła, że Kuba jest zdrowy. Jak się okazał nie był, co skutkowało zakupem kolejnych leków i stracie pieniędzy, a oprócz tego wpisała w kartę, że moje dziecko choruje na gruźlicę nerek, co wprawiło mnie osłupienie. Kasę z nfz-tu pobrała, bo wizyta była.

  • Agacik

    Aż mrozi kreww żyłach

  • Aduś

    Masakra! Ile ja się namęczyłam z pobranie moczu córce, ale pomysł woda+ suszarka???