autyzm_wp_640

Nie bądź zielony w temacie autyzmu. W kwietniu bądź niebieski!

Wczoraj, 2 kwietnia obchodziliśmy Światowy Dzień Autyzmu. Przyznam szczerze, że niewiele wiem na ten temat.

Kilka miesięcy temu poznałam matkę, której dziecko ma autyzm. Zaskoczyło mnie jak wiele pracy Magda wkłada w to, aby jej synek funkcjonował w społeczeństwie jak najlepiej. Jako że moja wiedza była żadna, pozwoliłam sobie zapytać jak to wszystko wygląda.

Na początku niepokój wzbudzało wyalienowanie syna. Nie bawił się, układał zabawki nie korzystając z nich tak, jak inne dzieci. Mając do wyboru mnóstwo książeczek zawsze wybierał tę samą. I co wzbudzało największy niepokój matki, Adaś nie mówił nic. Początkowo lekarka upewniała ją w przekonaniu, że wszystko jest w porządku, że nie każde dziecko musi rozwijać się w tym samym czasie. Oczywiście instynkt matki podpowiadał co innego. Na szczęście diagnozę postawiono dość szybko. Dzięki czemu błyskawicznie podjęto terapię, a mały Adaśko dzięki systematycznej pracy z terapeutą i rodzicami radzi sobie całkiem nieźle.

W życiu Magdy, na co dzień podążającej drogą Matki dziecka autystycznego, jest wiele smutku i walki z wiatrakami. Jej synek często nie odnajduje się w głośnych, tłumnych miejscach. Jego reakcją jest szał, krzyk, rzucanie się i płacz. 50% uczestników tych sytuacji wprost okazuje jej pogardę i niezadowolenie. Wiele razy słyszała prześmiewcze komentarze na temat nieumiejętnego wychowania małego, rozwydrzonego potwora. Czymś co mnie zszokowało była sytuacja w sklepie, gdy sprzedawczyni odmówiła jej obsługi i poradziła zajęcie się ułożeniem „bahora”, a nie latanie po sklepach. A na wyjaśnienie, że to wina autyzmu powiedziała, że dzisiejsze kobity wszystko zganiają na choroby, ogólnie są nygusami i nic nie potrafią. Żeby to babsko wiedziało jak bardzo krwawi serce matki ciągle atakowanej i zmuszonej  do walki o godne traktowanie swojego maleństwa.Żeby ona wiedziała jak wiele czasu, jakich nakładów pracy wymaga od Madzi zajmowanie się synem, spłonęłaby ze wstydu, choć nie jestem pewna, czy wie ona czym owy wstyd jest. Kolejne 40% udaje, że nie widzi (znacie to uciekanie wzrokiem i udawanie, że się czegoś nie widzi? Ja pamiętam to doskonale, jak stałam w długich kolejkach będąc w zaawansowanej ciąży nagle wszyscy się gdzieś zapatrzyli, przecież wiadomo, że gdyby nie to intensywne patrzenie w dal, przepuściliby kobietę w ciąży!). Nie wiem co gorsze, czy ta niesprawiedliwa krytyka, czy to krępujące odwracanie wzroku… Jedynie 10% społeczeństwa zachowuje się normalnie mając świadomość, że nie znają jej i jej dziecka i jaki by nie był powód krnąbrnego zachowania dziecka nie mają prawa do krytyki i wtrącania się. Nie wiem kto daje nam prawo do wypowiadania się, wtrącania do życia innych, oceniania i bycia najmądrzejszymi. Następnym razem gdy przyjdzie Ci do głowy skrytykowanie kogokolwiek zastanów się, co o nim wiesz i jakie masz do tej krytyki prawo.

Nie jestem w stanie wyobrazić sobie co czują osoby autystyczne. Jak radzą sobie z tymi przeszywającymi bodźcami, które dla nas są powolnym biegiem codzienności. Jak wiele miłości i cierpliwości ma w sobie rodzic dziecka autystycznego. Jak mocno cierpi serce matki, zawsze wtedy gdy słyszy krzywdząca opinie na temat swojego dziecka.

autyzm-1

Jakiś czas temu dość głośno było na temat akcji aktora Bartłomieja Topy, który w metrze i supermarkecie „zachowywał się dziwnie”. Nim ujawniono powody takiego zachowania, niejedno wiadro pomyj wylano na Pana Bartka.  Doszukiwano się alkoholizmu, narkomani, silnych zmian psychicznych. Ja sama zareagowałam niepoprawnie, czego szczerze się wstydzę. Cieszę się jednak, że zarówno ja, jak i duża część ‘pochopnych oceniaczy’ dostała obuchem w głowę i otrzymała niezłą lekcję wychowawcza. Dużo ostrożniej wielu z nas podchodzi do oceniania ‘dziwnych ‘ zachowań . A i wiedza na temat autyzmu zakiełkowała w niejednej głowie. Oby więcej nas świadomych!

Nie bądź zielony w temacie autyzmu. W kwietniu bądź niebieski!

 

Przystań na chwilę pod niebieskim, wiosennym niebem i dowiedz się czegoś więcej na temat autyzmu. Nie uciekaj wzrokiem od matek borykających się z chorobą dziecka. Wyślij jej uśmiech pełen sympatii i zrozumienia. Świat stanie się dzięki Tobie piękniejszy, a matczyne serce, dzięki temu uśmiechowi zabije serdeczniej. Nie oceniaj, nie krytykuj- okaż zrozumienie!

ZAPRASZAM DO MNIE NA FACEBOOK I INSTAGRAM

  • Martyna Nowak

    Hej,jestem mamą 5 -cio letniej Gosi która ma autyzm…zostalam z tym sama…kiedy były partner dowiedział się ,ze Gosia jest chora …wtedy uciekł…niestety nie miałam pomocy ze strony rodzicow gdyż juz dawno odeszli dlatego musiałam radzić sobie sama…było mi bardzo ciężko ale z pomocą najbliższej osoby jaką mam czyli mojej przyjaciółki chodziłam na różne kursy,wykłady,szkolenia jak radzić sobie z chorym dzieckiem…wiedziałam juz wszystko ale z moją głową nie bylo do konca dobrze…najzwyczajniej w świecie było mi ciężko…moja przyjaciólka znalazła w internecie bardzo dobry ośrodek terapii (podsyłam ich stronki dla ciekawych : ośrodek terapii uzależnień https://www.uzalezniony.pl/
    leczenie depresji nerwicy https://terapia-leczenie.pl/ )niedaleko mnie..,na początku nie było łatwo sie otworzyc ale panowała tam tak przyjazna atmosfera że szybko sie zaaklimatyzowałam i nprawde mi pomogli…teraz mam inne spojrzenie na cała moja sytuacje i chorobe mojej Gosi…z czasem nawet znalazłam prace ale opieka na córeczką i praca całkowicie ograniczyła mój czas wolny dlatego w ośrodku polecono mi super opcje dla osób ,które maja problem z czasem a mianowicie terapie przez internet (wstawiam ich stronke > terapia przez internet http://terapiaprzezinternet.com/ ) i tutaj również sie nie zawiodłam-nadal korzytsam z terapii i jestem silniejsza .Wam kobietki życze duzo siły i wytrwałosci;)