pascha

Pascha wielkanocna.

Tradycyjna, wielkanocna pascha nigdy nie występowała w moim domu. Nie jadłam jej  aż do zeszłego roku. Jako Perfekcyjna Pani Domu ( tak rok temu miałam przez chwileczkę taki etap,szybko mi przeszło) postanowiłam zrobić to tak zachwalany deser. A wszystko zaczęło się od silikonowej formy w kształcie zajączka z pisanką…

Nie wiem czy można nazwać ją ciastem. Jest pyszna, tłusta, niepowtarzalna. Przypomina ciut sernik na zimno, ale nazywanie jej sernikiem to obraza ;)

Są dwa sposoby przygotowania: prosty i bardziej skomplikowany, ale dający mega satysfakcję. Ja pokusiłam się o ten drugi.

Składniki /wersja trudniejsza/:

  • 2 litry mleka  swojskiego albo pełnotłustego ( nie może być UHT, wybieraj to najmniej pasteryzowane)
  • 1 laska wanilii
  • 500 ml kwaśnej śmietany ( ja użyłam sklepowej 18%)
  • 6 jajek
  • 250 g masła, w temperaturze pokojowej
  • 1 szklanka cukru pudru
  • ulubione bakalie ( 150-200 g)

Wykonanie /wersja trudniejsza/:

KROK 1   Zagotuj mleko z dodatkiem wanilii.

KROK 2   Roztrzepane jaja wymieszaj ze śmietaną i wlej do gotującego się mleka.

KROK 3   Zmniejsz ogień i gotuj około godzinę. Od czasu do czasu mieszając obserwuj jak robi się czary mary – mleko podzieli się na ser i serwatkę.

KROK 4   Przecedź na durszlaku przed podwójną gazę lub pieluszkę tetrową i bardzo, ale to bardzo dokładnie odciśnij. Zostaw do ostygnięcia i  jeszcze raz porządnie odciśnij.

KROK 5   Bakalie mocz chwilę, bardzo dokładnie wyciśnij i posiekaj razem z orzechami na niezbyt małe kawałki.

KROK 6   Masło utrzyjj z cukrem.

KROK 7   Do ostudzonego sera dodawaj po łyżce masła z cukrem. Możesz użyć miksera.

KROK 8   Do masy dodaj przygotowane wcześniej bakalie i wymieszaj.

KROK 9   Włóż gotową masę do foremki i włóż na noc do lodówki. Tradycyjnie masę owija się gazą, kładzie na durszlak i po nocy spędzonej w lodówce przekłada do góry dnem na talerzu. Dzięki temu ciasto jest jeszcze bardziej „odciśnięte”. Moje mimo włożenia w foremkę i ominięcia nocy w gazy – było idealne. Żeby takie było naprawdę ważne jest wyciśniecie sera.

Składniki /wersja łatwiejsza/:

  • 1 kilogram świeżego, tłustego sera białego (najlepiej wiejskiego, jeśli nie to wybieraj twardy, w kostkach)
  • 200 g masła
  • 6 żółtek
  • szklanka cukru pudru
  • cukier waniliowy
  • 200 g ulubionych bakalii

Wykonanie / wersja łatwiejsza/:

KROK 1   Namocz bakalie, dokładnie odsącz i posiekaj na duże kawałki razem z orzechami.

KROK 2   Ser zmiel w maszynce trzykrotnie. Włóż na gazę odciśnij.

KROK 3   Masło utrzyj z cukrem i cukrem waniliowym.

KROK 4   Do masy dodawaj pojedynczo żółtka.

KROK 5   Ciągle miksując dodawaj małymi porcjami ser.

KROK 6   Dodaj wcześniej przygotowane bakalie. Wymieszaj i przełóż albo na durszlak wyłożony gazą albo do foremki.

pascha

 

Nasza wielkanocna pacha była wyśmienita. Mam nadzieję, że i Twoja taka będzie.

Będę wdzięczna jak tu wrócisz i podzielisz się wrażeniami.

 

ZAPRASZAM DO MNIE NA FACEBOOK I INSTAGRAM

 

  • http://nianio.com.pl/ Nianio born to be wild

    Ja uwielbiam paschę choć jadam ją z innej okazji. I nie ma sobie równych ten przepis zachowam i spróbuję zrobić

    • http://mamawbiegu.pl/ Mama w biegu pl

      A z jakiej okazji u Ciebie się jada?

  • http://www.oczamimamy.pl/ Sylwia N.

    hmmm wiesz, że ja nigdy nie jadłam paschy? może za rok spróbuję zrobić ;p

    • http://mamawbiegu.pl/ Mama w biegu pl

      Zdecydowanie powinnaś :)

  • http://lilma.pl Aleksandra

    Ja też nigdy nie jadłam paschy, i teraz to chętnie bym spróbowała. :)

    • http://mamawbiegu.pl/ Mama w biegu pl

      Nie czekaj do następnych Świąt!

  • https://ladymamma.pl Aga Agnieszka

    Witam!:) Ja również nie jadłam! Żałuję bardzo, że nie trafiłam do Was przed świętami, na pewno wykorzystałabym przepis! Nic straconego-w następnym roku nadrobię! Pozdrawiam serdecznie i w wolnej chwili mamę w biegu zapraszam do Nas!;)

    ladymamma.pl

    • http://mamawbiegu.pl/ Mama w biegu pl

      Możesz zrobić nie tylko z okazji Świąt. Naprawdę warto :)

  • http://jakwyszlamzamaz.blogspot.com/ Beata J

    Moja teściowa podłapała kiedyś przepis od swojej teściowej, chociaż nazywa ją „sernikiem gotowanym”. Teoretycznie teraz ja powinnam się nauczyć ją przygotowywać, ale jakoś do tej pory mi się nie złożyło ;) Gratuluję, wyszła Ci bardzo ładna, i pewnie przesmaczna. Pozdrawiam :)

    • http://mamawbiegu.pl/ Mama w biegu pl

      Oooo, uwielbiam receptury babć. A paschę naprawdę warto zrobić – jest fantastyczna! Chętnie skradłabym przepis Twojej teściowej. Mam sentyment do takich rzeczy.

  • http://www.mamdopowiedzenia.com/ Dorota Wójcik

    U mnie też z tą perfekcją na bakier. I jak co roku przed świętami wielkanocnymi obiecuję sobie, że zrobię jakiegoś mazurka:) Niestety jak co roku do tego nie dochodzi, zdaje się, że to już moja nowa świecka tradycja:) Ale twój zając rewelacyjny!