solidarity-649713_1920

Pomaganie ma drugie dno

Co przychodzi Ci do głowy, gdy myślisz o pomaganiu?

Zawsze widzimy tę materialną stronę, która pomoże potrzebującemu. Czasem to kasa potrzebna np. na drogie leczenie. Czasem to fizyczna pomoc osobie, która jej potrzebuje. Musisz jednak wiedzieć, że pomaganie ma drugie dno. Jestem pewna, że znając je zmienisz swoje podejście do pomocy!

Potrzebujących jest cała masa. Zrozumiałym jest, że wszystkim nie pomożesz. To jest nierealne i nawet się nie łudź! Apele z prośbą o pomoc codziennie zalewają Facebooka, telewizję, skrzynkę mailową. Następuje w nas lekka znieczulica. Widząc kolejny apel przesuwamy szybciutko facebookową tablicę. Nieraz też myślimy sobie, że nasze grosze niczego nie zmienią. Nie ma w tym niczego dziwnego. Widząc zbiórkę miliona złotych na czyjeś leczenie, wydaje nam się niestosownym jest dorzucenie swoich 5 zł. Wydaje nam się, że ten piątak nie wiele zmieni. Nie myślimy jednak o tym, że przez komputerami w różnych miejscach świata siedzi masa taki jak my. Mają jedynie 5 złotych, którymi mogą się podzielić. Nie widzimy naszej monety jako składowej, a jako pojedynczy gest, który przy potrzebnej sumie jest drobinką.

Nic bardziej mylnego. To z drobinek powstają kolosalne budowle. Każda z tych drobinek jest tak samo ważna jak wielki kamień. Te wielkie kamienie nie zbudują szczelnej ściany, to drobinki muszą wypełnić pustą przestrzeń między nimi.

Nie pozwólmy naszym myślom wędrować w te rejony. Nie wartościujmy pomocy przez pryzmat jej wielkości. Nie najmniejszego znaczenia, że dałaś najmniej ze wszystkich. Serio, ważniejsze jest to, że wsparłaś!

Pomoc, to nie tylko wsparcie finansowe. Żeby wszystko się udało potrzebne jest wiele składowych. Każdy apel trzeba rozgłosić. Wierz mi, że czasem Twojego zwykłe udostępnienie na fejsie niesie ze sobą fale dobra. Czasem podarowanie jakiejś rzeczy na licytacje, czy choćby licytowanie, rzeczy które i tak miałaś w planie kupić, to właśnie niesienie pomocy! Nieraz pewne zbiórki wymagają pomocy w ich obsłudze. Wystarczy, że dasz trochę swojego czasu.

Nie zależnie od tego, w którym etapie pomagania bierzesz udział, tworzysz składową sukcesu danej akcji.

DRUGIE DNO POMAGANIA

Ostatnio odkryłam coś, co jest niby oczywiste, ale jednak mnie zaskoczyło.
Może nie sam fakt występowanie drugiego dna w pomaganiu, a jego wartość.

Bo pomaganie poza tą realną, namacalną pomocą niesie za sobą coś więcej. Pomagając dajesz wsparcie. Niewyobrażalnie ważne poczucie, że nie jest ze swoim problemem samemu. To coś co uskrzydla, co daje nadzieję, że się uda. Że co by się nie działo, jak źle i trudno by nie było, są na świecie ludzie, którym nie jesteś obojętna. Że po prostu nie jesteś w tym wszystkim sama. Świadomość wsparcia ratuje coś innego niż ta namacalna pomoc. Ta świadomość daję poczucie bezpieczeństwa, odbiera osamotnienie. Nie ma znaczenia, że Twoja składowa, to tylko 5 zł. Dzięki temu gestowi powiększasz grono dających poczucie bezpieczeństwa. Wiele osób potrzebujących wsparcia, czuje że stoi przed ścianą. Wali głową w tę ścianę i wie, że nie da rady jej przebić. Dzięki wparciu tak bardzo zmienia się perspektywa. Nagle widok muru zastępuje wyciągnięta dłoń, Twoja dłoń…
To to jest to drugie dno. Pomyśl o tym scroolując następnym razem Facebookową tablicę. Czasem Twój drobny gest, mała suma zbuduje solidny mur, po którym bez problemu będzie można się wspiąć!