_DSC0377

Rabkoland, czyli raj mojego czterolatka!

Ostatni weekend czerwca spędziliśmy w Rabce – Zdrój. Choć GPS wskazywał 5 godzin jazdy, korki dołożyły kolejną godzinę, mąż musiał zostać, i ja i Kornel mimo trudów podróży wkroczyliśmy do Pensjonatu PREZYDENT szczęśliwi i żądni przygód !

A przygód czekała na nas cała masa. Klaudia wraz z RABKOLANDEM zadbali o to, żebyśmy pokochali Rabkę szczerze!

W sobotę od samego rana rozpoczęliśmy swą przygodę. Zwiedziliśmy interaktywne Muzeum Zbójników i Górali. Fajne miejsce z zaklętą historią. Zazwyczaj mam problem z powstrzymaniem Kornela przed dotykaniem eksponatów w muzeum. Tu było zupełnie inaczej. Wszystko było dostępne dla zwiedzających. Oprowadzające nas Góralki w tradycyjnych strojach zachęcały do poznawania każdego zakamarka. Przebieraliśmy się w góralskie stroje, malowaliśmy swoją ciupagę, którą dostaliśmy na pamiątką do domu, dzwoniliśmy dzwonem, a nawet mogliśmy się sprawdzić ze znajomości gwary. Fajne miejsce z duszą.

DSC_8736 (1)

DSC_8688

DSC_8727

Po wizycie w muzeum nadszedł czas na największą atrakcję weekendu RABKOLAND.

DSC_8463

Bałam się, że nie skorzystamy z zbyt wielu atrakcji, bo Kornel na wielkie karuzele jest za mały i nie jest żądnym ekstremalnych przygód czterolatkiem. Odrobinkę bałam się nudy, mieliśmy tam spędzić 2 dni! A nie ma chyba nic gorszego niż znudzone dziecię ;)

Poznaliśmy ciut historię  tego parku rozrywki i wiedzieliśmy, że jest stworzony przez pasjonatów rozrywki. Po krótkim wstępie Pana Eugeniusza, założyciela parku, ruszyliśmy na podbój karuzeli. Wielkie 28-metrowe koło młyńskie umożliwiło nam obejrzenie panoramy miasta.

DSC_9407

DSC_9271

Ominęliśmy wielkie atrakcje, które dla Nelcia były zbyt ekstremalne, ale ja tam jeszcze wrócę i skoczę na Latający Autobus, Falę i inne atrakcje dla starszaków! DSC_9356

DSC_9360

Ale w ogóle nie było mi żal, że nie skorzystam z atrakcji dla straszaków!Wpadliśmy w szał zabawy. Ciuchcie, samoloty, autka, samochody, karuzele, pontony, pływanie wśród pingwinów pochłonęły nas bez reszty.
_DSC0397

_DSC0513

Chwilę odpoczynku ( tyle na tyle zezwolił owładnięty chęcią nieustannej zabawy syn) przeznaczyłam na atrakcyjne warsztaty, które poprowadziła Aga Szuścik z Akademii Fotografii. Niesamowite było zobaczyć jak powstaje filmy, które potem tak cieszą nasze oczy. Ale poza teorią była tez praktyka. Wspólnie nakręciłyśmy RODZICIELSKI PORADNIK.

 

RABKOLAND poza masą ukochanych przez dzieci maszyn ma mnóstwo innych atrakcji. Na terenie parku znajduje się 256 figur ruchomych, a największe ich skupisko znajduję się w Wielkim Cyrku, przez który przejechaliśmy z otwartymi ustami. Zwierzęta i cyrkowcy, do tego efekty specjalne i trzymająca w napięciu muzyka porwały nas bez reszty. Byliśmy tam chyba z 5 razy ;)

Bo czymś, co do mnie matki przemawia bardzo, bardo jest fakt, że w RABKOLANDZIE płaci się tylko za wejściówkę, z wszystkich atrakcji można korzystać nieskończoną ilość razy! Opcja zdecydowanie tańsza niż płacenie za każdy przejazd choćby 2 zł.

Zabawa pochłonęła nas do tego stopnia, że z parku wychodziliśmy jako ostatni, a syn padł kilka metrów za bramą :)


13592818_1150388774982868_2434581472897233440_n

 

A to jeszcze nie koniec tego intensywnego dnia. Po powrocie do Pensjonatu syn spał, a ja korzystałam z ciekawych prelekcji.

DSC_8991

Prelekcja o przekazach rodzinnych Pani Renaty z Centrum terapeutycznego „Tęcza“ poruszała bardzo ważne kwestie. Uświadomiła nam co nie co na temat tego jaki ogromny wpływ mają wartości wyniesione z domu na przyszłe życie.

 

Magdalena Strojniak Studio My i jej indywidualne podejście do odchudzania  zauroczyły mnie szczególnie.

Colway International dostarczył nam porządnej dawki kosmetycznej wiedzy, możliwość poznania innowacyjnych kosmetyków i relaksu dzięki kolagenowemu zabiegowi.

 

Podczas gdy my się relaksowałyśmy dzieciaki miały kolejne atrakcje. Teatr Bajdurka dostarczył im dużej dawki śmiechu.

DSC_8921

 

Wieczór obfitował w kolejne atrakcje. Grill przy akompaniamencie góralskiej kapeli, zabawy, konkursy i masa śmiechu sprawiły, że padliśmy jak kawki.

DSC_9050

DSC_9045

 

Niedzielny poranek powitał nas żarem z niebem. Ruszyliśmy do Parku Zdrojowego w Rabce. Niesamowity mikroklimat, tężnie, fontanny zajęły nas bez reszty.

_DSC0423

_DSC0430

Rabka ma jeszcze inne okoliczne atrakcje, z których i my mieliśmy okazję skorzystać. Kornel totalnie zakochał się w Skansenie Taboru Kolejowego w Chabówce.

_DSC0459

_DSC0489

_DSC0470

Myślę, że nie wyciągnęłabym go stamtąd gdyby nie wizja czekającej nas kolejnej wizyty w RABKOLANDZIE.

W niedziele poza korzystaniem z poznanych już dzień wcześnie atrakcji uśmialiśmy się w Wiosce Wikingów. Nabawiliśmy się obecnymi w wielu miejscach w parku ruchomymi figurami: śpiewające warzywa, wesoła farma i inne ożywiające po naciśnięciu guzika figury bawiły do łez. Ku mojemu zdziwieniu kilka razy odwiedzaliśmy Straszny Dwór, który sprawiał frajdę Kornelowi. Obfotografowaliśmy się w Domu Luster i najedliśmy pysznej włoskiej pizzy. Trochę czasu spędziliśmy w Małpim Gaju wśród kochanych przez dzieciaki kulek.

_DSC0377

DSC_9315

_DSC0517 I nagle okazało się, że dzień się kończy, a my musimy zbierać się do domu. Było to naprawdę szokujące odkrycie :P Mimo dwóch dni intensywnej zabawy czuliśmy niedosyt. Zdecydowanie wizyta w RABKOLANDZIE to najlepiej wydane 29 zł! Wrócimy tam na pewno!!!

 

Organizatorzy BlogoLandRabkoland i Niezłe Ziółko 
13528316_10209939533427277_2984926106170932586_o 13584711_10209939533947290_6036218785355794471_o

 

 

 

 

 

  • http://zwyklejmatkiwzlotyiupadki.blogspot.com/ Zwykła Matka

    Jeszcze chyba tylu relacji z jednego miejsca nie czytalam, a w dodatku sama w tym wszystkim uczestniczyłam :)

    • Marta

      Ja też czytam jedną za drugą i nie mogę się napatrzyć na te zdjęcia!

  • http://www.matkanaszczycie.pl Mom on top

    Fajnie było Cię poznać, świetna babka z Ciebie :)

    • Marta

      Nie masz pojęcia jak ja się cieszę, od dawna na Ciebie „polowałam ” ;)

  • M. Gora

    Naprawdę pięknie. Planujemy niebawem wakacje w górach może uda się zahaczyć. Dla 12 latka też coś się znajdzie?

  • Anya

    No no, całkiem konkretnie to wygląda! Mamy na razie zaplanowane kajaki na Pilicy z młodym, ale może zrobimy przerwę na Rabkoland? Na kajakach jesteśmy prawie co tydzień, ale skoro chce, to co zrobić ;)