ogien

Rozrywki matki

Ejjj, zauważyłyście w swoim życiu przedefiniowanie słowa „rozrywka”.
Z 10 lat temu, gdy wpadałam do domu po pracy naszykować się na imprezę, po której wpadałam się drzemnąć chwilkę w domu przed zajęciami na uczelni, rozrywką było całe moje życie :P
Szczegółów nie będę Wam zdradzać, bo musiałabym Was zabić :P
Płynęłam na fali intensywności, a na mamuśki takie jak ja w tym wpisie patrzyłam jak na dinozaury, które na bank od urodzenia są drętwiejsze niż kłoda.
Aż tu nagle okazało się, że świat zaczął patrzeć na mnie i pytać

” Ta drętwa kłoda naprawdę jara się takimi chwilami? To ma być rozrywka? Chyba dla podstarzałych drętwusów? Żal i niedowierzanie…”


26 listopada, sobota, temperatura na dworze około zera, godzina 13.

Kosz piknikowy pełen smakołyków. Herbata w termosie przegryza się z dodaną pigwą. Wrzucam jeszcze sztućce, dzieci dokładają plastikowe kubeczki. Ciepłe czapy i obowiązkowo rękawice.

 

Rozpalamy ognisko i szykujemy rozkładany stolik. Kije na kiełbaskę naszykowane. Zaczynamy. Dźwięk palonych gałęzi, świst wiatru i zapach lekko już mroźniej jesieni – lepszego otoczenia dla naszej rodzinnej soboty nie mogłam sobie wymarzyć.

Herbata, najpyszniejsza jaką kiedykolwiek piłam. Kiełbasa smakuje jak nigdy. Śmiechy, grzanie dłoni nad ogniem i świece dziecięce oczy.

ognisko-1

 

 

 

ognisko-3

 

ognisko-4

 

ognisko-5

 

ognisko-6

Zwykłe ognisko, 2 godziny wspólnej zwyczajności.

 

Wieczorem przez snem słyszę:

To był dzień z moich marzeń. Dziękuję mamo…


Koszt : 20 zeta na jedzenia

Wspomnienia zapisane w małych główkach, morze śmiechu i zmarznięte nosy: BEZCENNE.

 

I choć z boku ta „rozrywka” wygląda zdecydowanie mniej zjawiskowo niż szaleństwa sprzed lat daje morze szczęście. Czego i Wam życzę ;)

 

A jak tam Wasze weekendowe rozryweczki? Drink z palemką czy butelka ze smoczkiem? ;)

 

 

  • http://matkanaszczycie.pl Matka na Szczycie

    Oj, znam to, u mnie dokładnie tak samo! Kiedyś z imprezy jechało się rano prosto na wykłady :) O 22giej to dopiero szykowało do wyjścia. A teraz, o 22gej to ja już przeważnie śpię, a najlepsza rozrywka, tzn. taka, która mnie najbardziej cieszy to rodzinny spacer, wspólna wycieczka, itp. ;)
    Pamiętam, jak jeszcze byłam w ciąży i teściowa mówiła coś o tym, jak zmieni się nasze życie, to myślałam sobie – niemożliwe, żebym mogła rezygnować z imprez, kina, wieczornych wyjść, itd. Wtedy teściowa powiedziała – „Jak masz dziecko, to już inne rzeczy cieszą”. Kompletnie tego wtedy nie zrozumiałam i myślałam nawet, że ona to ma strasznie smutne życie, a teraz uważam, że to były święte słowa :)

  • Renata Mosk

    „Musiałabym Was zabić” – haha. Zaciekawiłaś mnie, chyba zarykuję śmierć w zmian za te sensacje :)

    • Marta

      Haha, rozważę :P

  • Anka

    Jakbym czytała o sobie. Też cieszą mnie zwykłe dni. Mam chore dziecko, więc zwyczajność, poza szpitalem doceniam x 1000. A imprezy, cóż, zdążyłam się w życiu wyszaleć!

  • Mama Adaśka

    Ja to w ogóle 10 lat temu ludi po 30 uważałam za staruszków !

  • http://www.tosinkowo.pl Tosinkowo

    Jakbyś pisała o mnie. Niegdyś (wcale nie tak dawno temu) myślałam o takich jak my – jej, jakie smutne życie mają. Nic się nie dzieje, nuuuuda…ja to mam życie! ;). I miałam, nie żałuję żadnej chwili i również więcej nie napiszę, by nie musieć zabijać :P. A tu bach! chwile na dzikich tańcach z dziewczynami przed snem, czy kolejny pokonany labirynt z chłopcami dają jeszcze więcej szczęścia…Jak to w ogóle możliwe?! ;)

  • http://pyzuszkowo.blog.pl pyzuszkowo

    Aż mi zapachniało taką kiełbaską :D Jak niewiele potrzeba do szczęścia!

    • Marta

      Powiem Ci, że była obłędna :)

  • http://wyszimpluj.pl/ Wyszimpluj

    Kiedyś mogłam hulać do rana, dwie godziny snu i jazda do przodu w kolejny dzień. Dziś już trochę potrzebuję więcej czasu na regenerację, ale także z biegiem lat także definicja rozrywki się zmienia ;)

  • http://www.lilmissboho.com/ Marta | lilmissboho.com

    Bo tu chyba nie o czystą rozrywkę chodzi ale sposób spędzania wolnego czasu. W wieku 20stu lat chce się spędzać czas super aktywnie i wśród ludzi; bliżej 30stki spokojne chwile z książką, herbatą czy właśnie podczas spaceru/wycieczki z najbliższymi cieszą jakoś bardziej :)