maska

W świecie ludzi w maskach

Jak odnajdujecie się w świecie masek?

Mam wrażenie, że coraz więcej osób ma w swojej szafie ich całą gamę. Z łatwością zmieniają jedną na drugą, w zależności od sytuacji. Żonglują nimi tak, jak im wygodnie.

Myślę sobie, że każdy  z nas ma w zanadrzu jakąś maskę. Czy to zawsze złe?

 

Najgorsze są te zakładane ze złych pobudek. Dla zysku, z premedytacją, żeby coś zyskać.
Na pewno nie raz padłaś ofiarą takiej osoby. Najgorzej jak dasz się złapać na „maskę przyjaźni”. Zaufasz, zaangażujesz się, powierzysz sekrety. To bardzo bolesne po czasie, albo przez przypadek zobaczyć oblicze pseudoprzyjaciela bez maski. Okrutnie bawiącego się Twoją „naiwnością”.

Nie mam złudzeń, świat pełen jest złych osób, skrywających  swoje oblicze.
Ale czy tylko tacy ubierają maski?

A Ty kryjesz się czasem za maską?

Pomyśl, czy na pewno nie?
Rozejrzyj się wokół.

maska

Każdy ma w kieszeni jakąś maskę bezpieczeństwa. Choćby taką, która przysłoni nasze zranienie, odrzucenie, smutek i niezrozumienie. Albo taką, za którą skryjemy się z naszą nieśmiałością, w zbyt rozbawionym świecie. A może taką, którą zakładamy opuszczając próg domu, w którym zostawiamy smutny los. Na zewnątrz światu pokazujemy się w masce. Ona kryje bicie, krzyki, depresje, biedę…

Myślę sobie o swojej, bo jakąś na pewno mam. Muszę ją odkryć, zgłębić i sprawdzić czy na pewno jest mi potrzebna!