dscn6797

Tradycje świąteczne

Święta rządzą się swoim prawami. Poza rodzinną atmosferą, pysznościami i masą prezentów, są okraszone tradycjami. Gdy byłam mała myślałam, że w każdym zakątku polskie stoły uginają się pod identycznymi potrawami, wszędzie czeka się na Mikołaja i je grzybową. Z czasem przekonałam się, że u znajomych goszczą inne potrawy. Oni uważali je za nieodłączny element Wigilii, a dla mnie były totalną nowością.

Tradycyjną grzybową, z moich wspomnień, w domu męża zastępowała zupa rybna, a u koleżanki czerwony barszcz. Jedni zajadali się kutią, inni tylko jagłami. Z czasem załapałam, że różne regiony naszego kraju kryją w sobie mnóstwo takich tradycyjnych perełek. Odkryłam również, już jako dorosła kobieta, piękno celebracji swoich rodzinnych tradycji. Nie ma to nic wspólnego z upieraniem się przy swoim i tylko swoim. Tworząc dom,rodzinę czerpiemy ze swoich wspomnień inspirację i tworzymy taki patchworkowy schemat. Nasze dzieci uczą się świątecznych obyczajów sklejonych z tych moich i tych męża. Kiedyś stworzą swoją rodzinę  i wniosą do niej nasze zwyczaje.

Mam tego świadomość. Doceniam również to co zostało mi zaszczepione. Pamiętam z jaką radością czekałam na wigilijny wieczór aby poczuć tę magię, która zdarza się tylko raz w roku. Zawsze wszystko odbywało się tak samo i zawsze cieszyło równie mocno.

Mam taką swoją perełkę wśród tradycji i każdy kto ją pozna czerpie i włącza do swojej listy wigilijnych dań.

Jak wiecie nieodłącznym daniem wigilijnym są pierogi. To właśnie z nimi związana jest nasza ukochana część wieczerzy.

wigilia-1

Co roku babcia do kilku pierogów wkłada jednogroszówki. Każdy kto trafi na pieroga z pieniężną wkładką, będzie cieszyć się powodzeniem w Nowym Roku.

wigilia-2

Nawet nie jesteście sobie w stanie wyobrazić ile radości, śmiechu i zabawy niesie za sobą ten zwyczaj. Zdecydowanie pierogi to potrawa, która cieszy się największym powodzeniem;) i małych i dużych.

W tym roku postanowiłam nasze tradycyjne pierogi z kapuchą i grzybami urozmaicić o dziecięcą wersję z serem! Tak aby i oni mogli poczuć tę magię, która towarzyszy rodzinnej radości.

By za 20-30 lat przy swoim wigilijnym stole opowiedzieli swoim dzieciom o tej unoszącej się magii, którą sami czuli po rozbłyśnięciu pierwszej gwiazdki.

 

Ciekawa jestem jaka Wasza lub Waszych dzieci ulubiona świąteczna tradycja, potrawa, na którą czeka się co roku równie mocno?

 

 


Dzisiejszy post powstał w ramach „Wspólnego blogowania przy choince”, pomysłu Pauliny z bloga Oli Loli New Life. Codziennie  jedna blogerka podzieli się swoimi światecznymi zwyczajami, przepisami, wspomnieniami , to taki trochę blogerski kalendarz adwentowy!

  • http://www.creativelight.pl/ Katarzyna

    Ja bym się chyba troszkę bała wrzucać pieniążek do pierogów :) Wiem, że to na pewno super zabawa ale patrząc jak u mnie pochłaniane są pierogi obawiam się, że moneta by się nie znalazła bo by ktoś ją zjadł. Pomyślę jednak, i kto wie, może w tym roku faktycznie z tego skorzystam :)

    • Marta

      My mamy takie techniki sprawdzania przed włożeniem do paszczy, że nigdy nikt nie połknął :)

  • http://ed.bexlab.pl Joanna (Nasza Szkoła Domowa)

    U nas tj w moim rodzinnym domu, na wigilię nie było nigdy ani barszczu, ani grzybowej ani zupy rybnej. Jest zupa owocowa z suszu z drobnym makaronem. Pierogi obowiązkowo z kapustą kiszoną i grzybami. Ale mój the best, poza karpiem smażonym, to warstwowa sałatka ze śledzi, taka z żółtym serem na wierzchu. Za to moja siostra uwielbia groch z kapustą. Mama urozmaica wigilię odkąd się usamodzielniliśmy i zawsze jest jakaś potrawa będąca ukłonem w kierunku naszych mężów i żon. A to fasola z cebulą a to barszcz czerwony z pasztecikami.

  • http://matkanaszczycie.pl Matka na Szczycie

    U nas też na Wigilię zupa grzybowa i nie wyobrażam sobie bez niej świąt ;) , za to brakuje mi w tym dniu tradycyjnych śląskich makówek, których nie jadłam od lat, odkąd wyprowadziłam się ze Śląska.

  • http://www.szarokolorowa.pl/ Iwona

    Pierwszy raz słyszę o tym pieniążku :) Ja świąt sobie nie wyobrażam bez karpia, chociaż nie przepadam za tą rybą, ale raz w roku mi smakuje ;)

  • http://www.kantorekkatjuszki.pl Katjuszka

    Pierwszy raz słyszę o takim zwyczaju. Piękny! :)