nogi

Trzecie urodziny Marcela

Trzy lata życia, to szmat czasu. To aż 1096 dni, 26304 godziny, 1578240 minut. Ja dziś spoglądając w kalendarz stwierdziłam, że minęło zdecydowanie za szybko! Mój młodszy syn kończy trzy lata. Mój mały dzidziuś ani nie jest już taki mały, a już na pewno nie jest dzidziusiem!

Za szybko pędzisz życie, za szybko!

Mój mały Myszynku Marcelinku

Jesteś już dużym, mądrym chłopcem.
Doskonale znasz znaczenie słów „Kocham Cię” „Jesteś moją wielką miłością”.
Ale pewnie nie zrozumiesz o co mi chodzi jak zacznę opowiadać, że stałeś się sensem mojego życia.
Jak jeszcze dodam, że bez Ciebie moje życie nie błyszczałoby taką soczystą tęczą
to w ogóle zaczniesz zachodzić w głowę, o co tej matce chodzi!
Mnie samej Myszko, ciężko pojąć jak to możliwe, że człowiek jest w stanie czuć tak ogromna miłość.
Nigdy nie będę umiała przełożyć na słowa ogromu tego uczucia.
Od początku byłeś inny od brata. Tak świetnie się uzupełniacie.
Twój upór, który tak przypomina mi o moim uporze, czasem wkurza!
Ale wiem, że choć czasem wydaje nam się, że powinniśmy uczyć Cię uległości,
Mylimy się! Upieraj się moja Drobinko, całe życie trwaj przy swoim.
To Ci pomoże! To czyni Cię mocnym i zdecydowanym człowiekiem.
Ty już nawet przychodząc na świat musiałeś podkreślić KTO TU RZĄDZI!
Nie chciałeś się wpisywać w jakieś schematy, rodzić w terminie!
Jak słyszałam na sali noworodków płacz, który rozrywa bębenki, z dumą myślałam „Mój Ci ON”.
Miałam rację zaraz za Twoim płaczem, niósł się komentarz położnej ” Wiadomo, to Marcel. Najgłośniejsze dziecię w historii szpitala”.
Nie dałeś sobą rządzić nawet tam,w szpitalu. Pozornie bezbronny niemowlaczek…
Pamiętam jak położna ochrzaniła mnie, że Cie nakarmiłam w porze kąpieli. Sugerowała, że powinnam była dać Ci glukozę żeby zabić Twój apetyt na ten czas. A ty co? Niby przypadkiem zasoliłeś jej porządnego kopniaka w sam środek nosa ;)
Dzięki synu, sama miałam na to ochotę!
O jak Ty mi dałeś popalić przez te lata!
Każdy swój wybryk zawsze rekompensujesz całym morzem pozytywów.
Cieszę się, że masz tak silny charakter. Postaram się go nie popsuć tym swoim dorosłym dążeniem do grzeczności.
Sporo się od Ciebie nauczyłam.
Mnóstwo dzięki Tobie zrozumiałam.
Pokazałeś nowe obszary macierzyństwa!
Bądź sobą zawsze! Nawet jak ktoś będzie próbował Ci wmówić, że nie powinieneś.
Żyj tak żebyś nigdy nie żałował, że czegoś nie zrobiłeś!
Jakoś wspólnie przetrwamy te Twoje wybryki! Nie rezygnuj z nich ;)
Zawsze, ale to zawsze są na świecie ramiona, które będą da Ciebie otwarte.
I serce, które nigdy nie przestanie Cię kochać <3
Naprawdę jesteś dopełnieniem mojego Jestetstwa <3
Sto lat Synku!

  • http://matkanaszczycie.pl Mom on top

    <3

  • Żyć nie umierać

    Wszystkiego najlepszego dla Solenizanta :)