13667

Z dzieckiem czy bez? – powiem Ci jak powinnaś spać

Śpisz z dzieckiem i wszędzie słyszysz, że to wielki błąd.
Dziecko śpi grzecznie w łóżeczku i nie daj Boże w drugim pokoju – słyszysz jaka to wyrodna z Ciebie matka.
No to w końcu jak? Spać z dzieckiem, czy nie?
No już nie kłopocz się dam Ci odpowiedź na tacy!

Z dzieckiem czy bez? Jak spać?

Przez pierwsze siedem miesięcy Kornel spał w swoim łóżeczku. Mieszkaliśmy wtedy kątem u rodziców. Wszystko zmieniło się gdy poszliśmy na swoje. Od pierwszej nocy w naszym nowym mieszkaniu syn się zbuntował i przez kolejne półtora roku spał w naszym łóżku. Zaczął się wtedy etap:

Nie sztuką jest uśpić. Sztuką jest odłożyć do łóżeczka!

łóżeczko

Niestety, nie udało nam się posiąść tej wiedzy :D Mógł spać jak zabity, nie otwierać oczu, zdawał egzamin bezwładnej rączki :)  nie ważne, każda próba odłożenia do łóżeczka kończyła się aferą.
Ja aferzystką nie jestem! Zaprzestałam więc prób i Kornel zaczął spać z nami. Było całkiem git. Ciało wygięte w łuk, pięść wybita w wątrobę, brak kołdry i kopniaki w oko w środku nocy – dało się przeżyć. Zapach dziecięcego ciałka, słodki oddech i bliskość rekompensowały niewygodę. Problem zaczął się w połowie drugiej ciąży. Ale dzielnie dawałam radę. Do ósmego miesiąca udawało mi się spać na skraju i dupskiem zwisającym z łóżka.

Wszystko zmieniła perspektywa pojawiania się drugiego dziecka, nocnych karmień i jako takiego funkcjonowania w nowym układzie. Kornel oficjalnie został przeniesiony do swojego pokoju, na swoje łóżko. Jaki był płacz. Jaki był płacz. Jaka rozpacz. Mój oczywiście, bo syn przyjął to dużo godniej :P Przyzwyczajanie do nowego łóżka, pokoju i samodzielności zajęło nam trzy z przewidywanych przeze mnie miliona nocy. Po prostu był na to gotowy. Ja nie, ale ponoć dorosłym łatwiej wytłumaczyć. Więc tłumaczyłam sobie, że to na chwilę, że za trzy tygodnie wykluje się nowy nocny towarzysz.

Nie wiedzieć czemu Marcel poszedł w ślady brata i od urodzenia spał w swoim łóżeczku. Niestety zabrakło mu konsekwencji w naśladowaniu Kornela i nie wypiął się na swoje łóżeczko aż do dziś! I tak śpię już samotnie, bez pokopanych nerek dwa i pół roku.

Jak widzisz, w swoim prawie pięcioletnim macierzyństwie przerobiłam obie opcje. Wysłuchałam już milion złotych rad. Najpierw, że jak to? Jak ja mogę tak funkcjonować? Po co się męczę z tym rozpychającym dzieckiem w środku, przecież to dla nikogo nie jest dobra opcja.
Później było już tylko gorzej. Przy drugim synu wyszłam na tę wyrodną i niesprawiedliwie traktująca dzieci. No jak ja mogłam zostawić drugiego syna tak samopas. Z Kornelem to spałam, znosiłam wszelkie niedogodności i jeszcze bezczelnie broniłam swoich racji :P. A drugie biedne, opuszczone, samośpiące, samozasypiające dziecię. Tytuł matki roku w kategorii: WYRODNA, zapewne trafiłby do mnie. Oj trafiłby gdyby nie to, że jako jedyna wiem jaka jest odpowiednia odpowiedź na pytanie :

Jak spać? Z dzieckiem czy bez?

Odpowiedź jest naprawdę prosta!

Śpij tak jak Ty i dziecko chcecie!

Jeśli chcesz czuć tę bliskość małego, pachnącego ciałka – śmiało!
Jeśli wiesz, że Twoje dziecko tego potrzebuje – śmiało, śpij z nim. O niewygodach szybko zapomnisz!
I olej te wszystkie wszechwiedzące ciotki, które słuchają Twoich opowieści o nocnej potrzebie bliskość iz wybałuszonymi oczyma. Miej głęboko ich komentarze: Przyzwyczaisz i nie będziesz mogła sobie później poradzić!
A kit im w oko. Twoje dziecko, Wasza bliskość. Olej wertowanie poradników: „Wpływ wspólnego spania na kłopoty dziecka w życiu społecznym”. To ściema ;) Ty wiesz lepiej co jest Tobie i Twojemu dziecku potrzebne. A jeśli usłyszysz od kumpeli, matki równolatka Twojej pociechy, że ona sobie nie wyobraża spać z dzieckiem i że powinnaś w końcu przestać się poświęcać i zacząć dbać o swoją wygodę, wysłuchaj, olej i dalej rób to, co uważasz za słuszne. Pamiętaj, nie masz obowiązku udowadniać całemu światu, że masz prawo spać z dzieckiem. Helloł, nikt nie wie lepiej co Wam jest potrzebne!

Jeśli jednak wiesz, że Twojemu maleństwu jest wygodnie w łóżeczku, a ty cenisz sobie wysypianie się. Wyluzuj i śpij bez dziecka. Patrz poprzedni punkt! Olej opinie reszty. Ty wiesz najlepiej co jest dla Was dobre. I nie dawaj sobie wcisnąć kitu, że cierpi na tym Wasza więź. Jest milion sposobów na okazywanie bliskość dziecku. Spanie w osobnych łózkach nie zubaża Waszej więzi.

No to jak śpisz z dzieckiem czy bez?

  • http://miniaturowa.pl/ Pani Miniaturowa

    Mój kolega jest ratownikiem medycznym. W trakcie szkolenia z pierwszej pomocy opowiedział nam najsmutniejszy dzień, jaki przeżył w pracy. Zapłakani, przerażeni rodzice przywieźli sztywnego już maluszka. Chłopczyk miał może dwa miesiące. Marcin i jego koledzy ratownicy nie byli w stanie już nic zrobić. Dziecko nie żyło, przypadkiem uduszone przez śpiących rodziców. Nigdy nie przeszkadzało mi cudze spanie z dzieckiem, nie jestem matką wojującą o jedyną słuszną rację mojszą, czy twojszą. Ja po prostu już zawsze będę miała przed oczami wyobraźni ten przerażający widok martwego, drobnego ciałka, a przy nim jego zapłakanych rodziców.

    Wiadomo, że to się nie zdarza każdemu kto śpi z maluszkiem. Ale się zdarza. I wiem, że gdy będę miała wymarzone drugie dziecko, nie będzie ono spało z nami w małżeńskim łożu, mimo, że jest ono olbrzymie. Zbyt bardzo bym się bała. Po historii, którą opowiedział mi kolega, nie zasnęłabym ani na sekundę.

  • Reni Blog

    Tak jak Pani Miniaturowa pisze, tez znam tragiczny przypadek spania z dzieckiem. Zgadzam się, ze to rodzice i dziecko ustalają reguły, ale ja bym się nie odważyła. Moje dziecko nie chciało spać w łóżeczku wiec spało w wózku obok lóżka.

  • http://wychowac-szanowac.pl/ Jadwiga-wychowac-szanowac.pl

    Myślałam, po zajawce na Facebooku, że będzie bardziej kontrowersyjnie ;) A tu proszę, mogę tylko napisać – zgadzam się.

  • ja-matka

    Egzamin bezwładnej rączki – nigdy nie próbowałam :-D Mati do 10 m-cy spała sama, Kaj podobnie – teraz śpię z Młodym, uwielbiam to.

  • Aleksandra Ćmachowska

    Karol zazwyczaj śpi w łóżeczku, jednak, gdy coś się dzieje, np. przeszkadzają mu ząbki, wtedy dla swojej i jego wygody śpimy razem. Tak jak piszesz, poczucie bliskości rekompensuje wiele. Pozdrawiam!

  • http://matkanaszczycie.pl Mom on top

    U nas najróżniej tym bywa, łącznie z tym, że czasem ja, albo mąż idziemy w nocy spać do łóżka syna, podczas gdy on śpi w naszym i robi się ciasno ;)

  • http://amelushka.pl Asia | amelushka

    Ja śpię trochę bez dziecka, trochę z. Ale przyznam szczerze, że uwielbiam gdy moja córeczka spokojnie leży obok mnie i mogę ją w każdej chwili przytulić.

  • http://newlifeeasier.blogspot.com/ New Life Easier

    obecnie corka 2 miesieczna spi w dostawce obok lozka, tak jakby spi z nami ale oddzielnie. I wiesz co? uwielbiam jej bliskosc, ze w nocy moge ja dotknac, wiec odlozenie jej do oddzielnego pokoju bedzie trudne, oj trudne.

  • http://www.kantorekkatjuszki.pl Katjuszka

    Raz śpimy z dziećmi, raz nie. :)

  • http://www.szkolneinspiracje.pl/ Anna – Szkolne inspiracje

    Dla wygody (tylko nie wiem czyjej :) ) zdarzało nam się spać nawet w czwórkę. Starsze dziecko kładło mi się w nogach, a młodsze dziecko obok mnie. Bardzo potrzebowały naszej bliskości, a nam to nie przeszkadzało. :)

  • Macierzynstwo-raz!

    My śpimy bez od początku :) I tak łóżeczko jest w naszej sypialni, więc daleko nie mamy do siebie :)

  • http://degustatorka.blogspot.com/ Paulina W.

    Moja Michasia uwielbia spać z nami, my z nią również. Jest cieplutko i pachnąco:)

  • http://zwyklejmatkiwzlotyiupadki.blogspot.com/ Zwykła Matka

    Zdarzyło mi się, że zasnęłam kiedyś podczas karmienia córki! Przez kilka następnych nocy miałam koszmary, że corka mi zniknęła z łózka :( Od tamtej pory odnosilismy ją do łóżka i tak przez kilka lat, aż w końcu zaczęła przesypiać całe noce w swoim łóżku :) Bardzo się wierci i ja się przy niej nigdy nie wysypiałam :)

  • http://www.arbuziaki.pl Arbuziaki

    A ja śpię z moimi maluchami. Tak nam wszystkim najwygodniej :)

  • marcelkowamama

    U nas od samego początku młodzi śpią w łóżeczka fakt że w tym samym pokoju co my bo inaczej chwilowo nie mamy innej opcji (mam nadzieję że chwilowo )jakiś czasem temu starszy przychodził do nas koło drugiej w nocy i nie było opcji odłożyć go do siebie a teraz nawet nie chce słyszeć żeby przyjść do nas do łóżka.Każdy śpi jak chce i jak mu wygodnie-takie ot moje zdanie.:)

  • http://ronja.pl/ Renia Hanolajnen || Ronja.pl

    Amen! Nasze dwa szkraby śpią z nami od urodzenia. Z wiekiem stopniowo przenoszą się „na swoje”, najpierw na pół nocy, potem na całą. Mam wrażenie, że dzięki temu, że nigdy nie walczyliśmy o samodzielne zasypianie, starszy syn (obecnie 5-latek) ma poczucie bezpieczeństwa i dokąd w wieku 2 lat zaczął przesypiać u siebie całe noce, nigdy nie budził się w nocy z krzykiem/płaczem, ani nie kursuje do nas. Po prostu ma już dość spania ze starymi! ;) Córka ma obecnie rok i planujemy powtórzyć tę sprawdzoną strategię :)

  • www.swiattomskiego.blogspot.co

    Nikomu nic do tego jak my śpimy. Jesli jestem niewyspana po nocy z dwójką synów to ja, a nie nikt inny. A bliskość jest tylko nasza :)

  • http://www.mamamigotka.pl/ Mama Migotka

    ja spie przy dziecku, bo mamy przystawkę i czuje bliskosc dziecka i wiesz co? kiedy corka bedzie wiesza wezme ja raczej do siebie :) a co! niech gadają! :)