aniołek

Z pamiętnika Dziecka Utraconego.

Niebo jest wielkie, ma tak wiele chmur. Piękne obłoki kryją w sobie wiele, wiele dusz.  Na chmurce numer osiem mieszkają Aniołki Utracone. Dziś jest wyjątkowy dzień, mieszkańcy ósmej chmurki mają swoje Święto. Wśród gwaru słychać rozmowę. To Aniołek Józio rozmawia z Madzią.

– Byłem dziś u rodziców chciałem oddać im te kawałki serduszek, które niechcący im wyrwałem – nie wzięli. Mama spała niespokojnie, tata palił nerwowo papierosa, pogłaskałem ich po usteczkach żeby choć na chwilę przestały drżeć.

– Wiesz Józiu, moja mama już chyba czuję się ciut lepiej. Oczka miała już suche, nawet raz się uśmiechnęła. Ale szepnęła smutno, że ciekawość ludzi jest okrutna i uśmiech zgasł.

-Madziu, dziś jest Nasze Święto, a jak ma się swoje Święto to dostaje się prezenty, prawda?

– Prawda!

– Chodź napiszemy list do ludzi z prośbą o prezent.

– To ja napisze do cioci Ani, ona przekaże reszcie.

– Dobra, a ja napiszę do sąsiadki.

 

 Droga Ciociu,

Z okazji Mojego Święta mam do Ciebie prośbę, wielką prośbę. Chciałabym żebyś nigdy więcej nie pytała rodziców o dzieci. Mamusia nic Ci o mnie nie mówiła, bo nie chce. Zostawiła to dla siebie, bo takie ma prawo. Ja wiem, że Ty byś się bardzo ze mnie cieszyła. Wiem też, że pomogłabyś mamuni w tych ciężkich chwilach, ale widzisz mama zostawiła mnie tylko dla siebie i musisz to uszanować. Powiedz też Pani Hani z mięsnego, że jak chcę podtrzymać niezobowiązującą rozmowę niech mówi o pogodzie. Zdanie ” tyle już po ślubie Pani Ewo, to teraz czas na dziecko” wczoraj powiększyło wyrwę w serduszku mamy i przywołało bolesne wspomnienia. Aaa i Pani Kasi, tej z mamusi pracy, też wspomnij, że milczenie na niektóre tematy jest złotem, a ona jako jubiler powinna to wiedzieć. Wiem ciociu, że nie chciałaś i Pani Hania i Pani Kasia też. Proszę Cię tylko powiedz całemu światu otaczającemu mamusię, że o pewne kwestie się nie pyta. Bo wiesz, zażyłość zażyłością, ale każdy ma prawo do prywatności. 

Dzięki ciociu 

Madzia, Utracone Dziecko 

_____________________________________________________________________________

  Szanowna Pani Sąsiadko,

nie znamy się i znać się nie będziemy, tzn. nie do końca. Ja Panią znam i to dość dobrze. Jest Pani nawet miła, ale Proszę Pani niech Pani przestanie dręczyć moich rodziców. Wiem, wiem ciekawość… Ale, kurka wodna to nie jest fajne. Ile to już razy walczyłem z Pani dolna wargą. Tak mocno ciągnąłem ją do góry żeby nie udało się Pani tego powiedzieć. Żeby – Pani Olu, trzydziesta to ostatni dzwonek na dziecko – nie poszybowało wprost w serce Mamy, to bolące, poszarpane. Niechże Pani przestanie, proszę.
A i wie Pani co, proszę też w imieniu Dziecka Upragnionego, które nigdy się nie urodzi Pani Beatce. Słyszałem jak mówiła mamusi w szpitalu, że starają się o nie już 7 lat, ale nie wychodzi. W jej serce też uderzają Pani słowa – Młodzi to teraz myślą tylko o karierze, zamiast o dzieciach- i roztrzaskują się zalewając niezmierzalnym bólem każdy kawałek ciała. Jej też nie ma Pani prawa o to pytać. 

z góry wdzięczny

Józio, Dziecko Utracone 

_______________________________________________________________________________

Przytulam Was Drogie Mamy Dzieci Utraconych

Mama w biegu pl

  • http://www.spodkocyka.pl/ Agnieszka

    Dziękuję.

    • http://mamawbiegu.pl/ Mama w biegu pl

      Dziś jestem przy Tobie i Twoich trzech Aniołkach.

  • Paula G.

    8 lat temu dowiedziałam się, że jestem w ciąży… Dziś odrabiałabym lekcje z moim pierwszoklasistą… lub pierwszoklasistką.

    • http://mamawbiegu.pl/ Mama w biegu pl

      Bardzo, bardzo, bardzo mi przykro.

    • http://www.spodkocyka.pl/ Agnieszka

      Przytulam do <3

  • http://www.puffa.pl Puffa.pl

    Bardzo trudny i smutny temat. Ja na szczęście nie miałam takich doświadczeń i mam nadzieję, że inne kobiety również unikną takich trudnych sytuacji. Dużo ciepła Wam wysyłam kochane!

  • Dusia

    To mógł być nasz dzień ;-( W styczniu tego roku lekarz oznajmił,że moja 8 tyg ciąza nie rozwija się,że nie widać serduszka maluszka i albo „samp zejdzie” albo trzeba będzoe wykonać zabieg za 2 tyg.Ale stał się cud,Po 2 tyg okazało się,że ciąza była młodsza niż wynikało to z badania,że dzieciątko poczęło się w dni niepłodne.Dziś Davidek ma miesiąc,ale nigdy nie zapomnę tych dwóch tygodni kiedy czekalam na wyrok w sprawie życia mojego serduszka.Życzę sobie,żeby takie cuda zdarzaly się codziennie,każdej kobiecie która jest w podobnej sytuacji.

    • http://mamawbiegu.pl/ Mama w biegu pl

      Gratuluję Mamusiu! A Pana doktora za hasło „samo zejdzie” ubiłabym!!!

  • http://jaskoweklimaty.pl Gosia Ostrowska

    Marta nie mogę czytać, myśleć ale wciąż to pamiętam.

  • Smutna

    Moja córeczka ma 4 latka. Dziś mój szkrabek miałby rok i 4mies. Niestety córcia nadal jest jedynaczką i często słyszę „może już pora na drugie”, „za duża różnica wieku bedzie, jak bedziecie czekac w nieskończoność”. Ludzie są okropni…

  • Gosia

    Mam dwa aniołki ..najmłodszy byłby teraz noworodkiem .. czasem nie mogę zrozumieć.. być 4 razy w ciąży i mieć tylko dwoje zdrowych dzieci. Serce pęka.
    A ludzie są okrutni. Zwłaszcza ze swoimi pytaniami. Jakby ich ciekawość była ważniejsza od tego, co poczujemy..
    Ale to mogę olać, odciąć się. Gorzej z planowaniem kolejnej ciąży. Okropny, paralizujacy strach