IMG_20170401_115129

Zajrzyj do mnie

Zajrzyj do mnie przez mój niedoskonały wizjer. Sprawdź. Zobacz co się u mnie dzieje. Co się liczy.

Wstałam rano. Spojrzałam w lustro, brudne od małych rączek.
Rzuciłam okiem na nieidealne ciało, rozwiany włos. Przetarłam niewyspane oczy. Umyłam zęby w mojej zwykłej, blokowej łazience. Wstawiłam wodę na kawę w czajniku, podrzędnej firmy.
Obudziłam syna. Troszkę się poprzekomarzaliśmy, że jednak musi wstać. Nawet trochę  mnie podirytował. Szybko jednak nadrobił soczystym buziakiem, którym zaczynamy dzień. Zjadł szybkie śniadanie na niemarkowym, niedesingnerskim stoliku. Przy swoim szykowaniu się do przedszkola, zrobił taki bałagan jak stało małych słoników. Rzuciłam okiem i przez myśl przebiegło mi: ‚ później to ogarnę’.
Pojechaliśmy naszym ciut rozklekotanym autem do przedszkola. Zdjął niedoprasowaną bluzeczkę i pobiegł do grupy. Wrócił jeszcze i z dziecięcym błyskiem ekscytacji, upewnił się czy popołudniu pójdziemy na rowery. Potwierdziłam, chociaż wiedziałam, że dzisiejsze plany mam napięte. Szybko, w myślach, przemeblowałam grafik. Obraz radości, jaką dają mu pierwsze wojaże na dwóch kółkach odsunął o kilka dni mało istotne sprawy, którymi dziś chciałam się zająć.
Wróciłam do domu, jeszcze raz rzuciłam okiem na poranny bałagan. Jeszcze raz pomyślałam ‚zajmę się tym później’.
Zjadłam śniadanie. Podszykowałam obiad i usłyszałam kroki. Naszykowałam ramiona żeby jak co rano mój młodszy syn, mógł powitać w nich dzień. Jeszcze parę chwil po kocykiem. Razem. Jeszcze kilka zdań o nocnych snach. Poranne rytuały. Ubieranie. Mycie. Bałagan rośnie.
Nieporadne rączki pomogły obrać marchewkę. Obiad prawie gotowy. Drugi obiad z ciastoliny też już dochodzi w tandetnym, chińskim rondelku. Jeszcze tylko szybkie odkurzanie po ciastolinowym gotowaniu. Dwa prania. Jedno prasowanie. Kilka maili. Wiadomości i Waszych komentarzy.
Potem dwór. Zabawa. Kilka drobnych sprzeczek. Rozlany sok. Niedosprzątany dom. Zupa ciut rozgotowana. I dzieci z pazurami w kolorach ciastoliny.
Zbite kolano. Potłuczony kubek. Problemy codzienności.
Wybory: ile wydać na głupoty żeby na niegłupoty wystarczyło. Pochlapana łazienka. MENU wymalowane na bluzeczce. Zmoknięte pranie.
Brak uznania. Głupie uśmiechy prawie obcych ludzi, którzy widzą w Tobie tylko zwykła, kurę domową.
I gdy tak wieczorem usiądziesz, pomyślisz o tych wszystkich zwyczajnych rzeczach. Kiedy znasz sobie sprawę z monotonii codzienności. Kiedy zabolą Cię problemy, którym musisz stawiać czoła każdego dnia. Kiedy pomyślisz sobie, że inni mają więcej, łatwiej.
Zdaj sobie sprawę, że Ty dziś  wstałaś, a nie każdy ma to szczęście. Doceń, że powitały Cię Twoje zdrowe dzieci. Niektóre matki życie by oddały za to szczęście. Twój mąż, mimo narzekania na bałagan jaki czekał na niego po powrocie z pracy, pomarudził, ale przytulił Cię czule. To wiele znaczy. Twoja niedoskonała zupa posiliła całą rodzinę. Nie musiałaś odkładać sobie od ust swojej porcji, żeby wystarczyło dla reszty. Lustro pokazało Ci kolejny raz, że nie zostaniesz modelką. Odrobinę zasmuciłaś się, że nie wzbudzasz efektu WOW, wśród przechodniów. Może nawet ktoś z dawnych znajomych, na Twój widok pomyśli ‚ ale się zestarzała/spasła/zbrzydła’. Serio, zamierzasz się tym przejmować? Ty rano wstałaś, nie każdy miał to szczęście…
Łap życie mimo jego niedoskonałości…

  • Agata Wierzgacz

    Nic dodać nic ująć

  • Agnieszka Kalawska

    „…Ty rano wstałaś.. nie każdy miał to szczęście…” lepiej bym tego nie ujęła ..

  • Natalia Grzybek

    Szczera prawda, ja z tym Mottem wstaje każdego dnia :-) Jestem niepoprawną OPTYMISTKĄ❤😘

  • http://matkanaszczycie.pl Mom on top

    A moim zdaniem, życie jest wspaniałe, tylko wielu z nas samo je sobie zatruwa. Codziennie jest tyle pięknych i wspaniałych rzeczy, chociaż pewnie łatwiej to zauważać, mieszkając na Szczycie ;)

  • Sylwia Kościak

    Brawo Ty. Nic dodać nic ująć…

  • Edyta

    Super kochana i żeby każdy sobie zdawał z tego sprawę byłoby wtedy jeszcze PIĘKNIEJ Buziole !

  • Szczypta o Mnie

    Tak przyziemnych rzeczy często nie doceniamy dopóki się coś złego nie wydarzy, a szkoda.

  • Natalia Surma

    Piękne <3

  • Paulina Świątek

    <3