fotelik

Zareaguję!

Przedszkolna codzienność. Debilizm z kretynizmem gonią się regularnie pędząc do mety. Debilizm taty z mazdy i kretynizm mamy z seicento. Może jutro mi się uda powiedzieć co o tym myślę, może jutro nie odjadą nim zdążę otworzyć usta…

Tatuś mazdowy  otwiera przednie drzwi i popędza swoją córunię, bo mu się spieszy. Dziecko wsiada, słychać trzaśnięcie drzwi jednych, drugich i pisk opon. Fotelika brak ( pewnie jeździ w mamusiowym aucie), pasy wiszą niezapięte ( wszak Panu się spieszy). Chwilę później wybiega matka z synem, wrzuca go na tył auta, zamyka drzwi. Fotelik jest, nawet widzę jak syn się na niego gramoli, ale nie ma szans zapiąć pasów, a silnik już wyje, auto odjeżdża.

W głowie pojawia się wspomnienie. Jechałam prostą drogą, średnia prędkość, obie ręce na kierownicy i nagle bummmm. Wielkie bummm, gwałtowne i strasznie silnie szarpnięcie moim dorosłym, zapiętym w pasy ciałem wróży miazgę tyłu mojego auta. Wysiadam, a auto prawie niezniszczone. Nie chcę myśleć nawet jakby mną szarpnęło przy większej prędkości i masywniejszym aucie sprawcy. A miał ze mną jechać mój miesięczny synek, jak odczułoby to jego malutkie, wiotkie ciałko? To była malutka stłuczka, a ja prawie uderzyłam głową w kierownicę.

Spoglądam jeszcze raz za pędzącymi autami debila i kretynki. Może oni nie wiedzą, że za rogiem może na nich czekać tragedia? Może myślą, że trzy ulice to można bez pasów? Może nie widzą, że przy pozornie niewinnym zderzeniu nie z ich winy dziecko może wylecieć jak z procy przez przednią szybę? Na pewno nie wiedzą! Przecież jakby wiedzieli nie narażaliby swoich dzieci, prawda? Powiedzcie, że prawda!!!

Jutro pojadę wcześniej, może uda mi się ich złapać i powiedzieć, że na drodze za zakrętem złe przeznaczenie może czaić się.
Nie będę milczeć i udawać, że to nie moja sprawa, ooo nie!

 

A Wy reagujecie? Zwracacie uwagę przy skrajnej nieodpowiedzialności rodziców?

Mama w biegu PL na FACEBOOKU –>TUTAJ<–

 

  • http://www.dulce-la-vida.blogspot.com/ Noelka Pe

    Masakra. Ludzie w tym biegu codziennym wszystko poświęcą. Nawet życie i zdrowie własnych dzieci. W złą stronę to idzie. :/

    • http://mamawbiegu.pl/ Mama w biegu pl

      Fakt wszystkim nam się spieszy, ale to niczego nie usprawiedliwia. Wiesz pokolenie naszych rodziców woziło nas bez fotelików i im ciężko ogarnąć, że zawsze trzeba zapinać, ale nam młodym, świadomym? Ale ja uświadomię ich ;) oj uświadomię ;)

  • http://www.100pociech.com 100 Pociech

    Zostaje nam jedno. 997. Kilka dni temu pisałam o takiej właśnie sytuacji.
    http://www.100pociech.com/2015/10/list-do-pani-o-zielonych-oczach.html

  • http://kasai.eu/ Marek

    Nie wiem czy Montessori przyciąga bardziej świadomych rodziców, tak czy inaczej pod „naszym” przedszkolem nie zauważyłem takich sytuacji… nawet pośpiechu przy odprowadzaniu/odbieraniu dziecka nie ma, że o wrzucaniu dziecka do samochodu jak worek kartofli nie wspomnę.

    A jedyna właściwa reakcja, to jak już tu ktoś wspomniał telefon na policję – ucieszą się chłopaki, bo muszą wyrabiać normy mandatowe – jak ktoś własnego dziecka nie szanuje, to tym bardziej nie będzie szanował zwracających mu uwagę osób postronnych.

  • http://www.wkawiarence.pl asia / wkawiarence.pl

    ciężkie, trudne chwile, których jesteśmy świadkami. Ten pęd, ten brak przewidywalności rodzi tak wiele sytuacji o których wspomniałaś, tyle niebezpieczeństw po drodze…

  • http://tosimama.blogspot.com/ TosiMama

    Brak słów, dla mnie fotelik to świętość, nie ma opcji, żeby córka jechała bez niego albo z rozpiętymi pasami.

  • http://www.zaraz-wracam.pl/ www.zaraz-wracam.pl

    U nas nie ma opcji żeby nie zapinać dzieci w fotelikach. Mam jednak świadomość, że powinnam zainwestować w te z lepszymi testami

  • Alina Przybylska

    Co za bezmyślność!trzeba reagować.