help

Żono moja,serce moje, co Ty robisz, ja pikole?

Co ja z tą kobitą mam! Trzy światy i każdy z nich wariacki. Setny raz zaczyna dietę! Spoko, nie to żebym miał coś przeciwko. Wspieram, wierzę, ale…

Ale mam swoje warunki. Owszem może się odchudzać, może wcinać gotowe danie z cateringu, ale nie moim kosztem :) Wiecie, że żońcia poza jedzeniem lubiła też gotować. Nigdy nie narzekałem starała się, dogadzała nam. Żeby to się nie zmieniło stawiam pewne warunki, tu na blogu, oficjalnie i przy świadkach!

  • Ma nas nadal kulinarnie dopieszczać!
  • Minimum raz w tygodniu publicznie na blogu udowadnia, że nas dopieszcza!
  • Jeśli zamieszczony posiłek będzie ściemą – doniosę Wam i urządzimy jej megaHEJT!

Bój się żono. Mąż głodny, mąż zły :)

Pomożecie mi jej pilnować???

 

  • http://alexanderkowo.blogspot.com alexanderkowo.blogspot.com

    No i trzymaj się tych warunków :)

    • http://mamawbiegu.pl/ Mama w biegu pl

      Tyran z niego, nieee??

  • Mama Calineczki

    Powodzenia mężu :D

    • http://mamawbiegu.pl/ Mama w biegu pl

      Za żonę trzymaj kciuki!!! ;) Wracam do garów, mąż zaraz zgłodnieje ;p

  • http://tosinkowo.pl/ Tosinkowo

    No to będę kontrolować, tak z zazdrości o tą pudełkową dietę ;)

  • Pingback: Pyszna i szybka sałatka. - Mama w biegu()