szpik1

Zostań dawcą szpiku, bądź zajebisty!

Jestem zajebista! Zawsze marzyłam żeby nią być, przestałam w końcu śnić i jestem zajebista! Dołączysz?

Osiągnięcie wyżej wspomnianej zajebistości zajęło mi jakieś 7 minut. Masz wolne 7 minut? Śmiało, Ty też możesz wkroczyć na drogę zajebistości. Chodź, wprowadzę Cię.


Stało się to jakoś w grudniu. Przymierzałam się od dawna, ale jakoś tak zawsze myśl się rozmywała. Nie do końca wiedziałam na czym to polega, czy boli, jak dużo czasu muszę zarezerwować. Przed Świętami będąc w szkole zauważyłam na korytarzu wolontariuszki w koszulkach z napisem DKMS. Akurat miałam okienko. Podeszłam z wypiekami na twarzy do stolika i pytam co, jak i po co. Okazało się, że to Dni Dawcy i ciągu kilku minut mogę się zarejestrować do Bazy Dawców Szpiku, a tym samym spełnić swoje marzenie. Wspólnie wypełniłyśmy ankietę, zbierającą podstawowe informacje o mnie: wiek, wzrost, waga, stan zdrowia. Kilka podpisów i po formalnościach. Następnie zabrałyśmy się za pobranie wymazu. Pałeczką potarłam wewnętrzną stronę polika przez 60 sekund, chwilę poczekałam aż wyschnie, powtórka z drugiej strony i GOTOWE. Pomyśleć, że zbierałam się do tego kilka lat! Tyle czasu zmarnowałam  Podekscytowana przyjechałam do domu i dumą opowiedziałam mężowi o swojej zajebistości. Oczywiście on też ma serducho wielkie ( w końcu ja się w nim zmieściłam) weszliśmy na STRONĘ DKMS i internetowo zamówiliśmy do domu zestaw do pobrania. Pobranie jest tak proste, że spokojnie można zrobić je samemu w domu. Patyczki pakuje się w kopertę, wysyła pocztą. To nic nie kosztuje, wysyłka jest z góry opłacona.

Po kilku tygodniach przysłano mi kartę potencjalnego dawny, blada i dumna się robię za każdym razem gdy o tym pomyślę!

dawca
Prześledziłam co dalej, jakie procedury czekają mnie gdy nadejdzie dzień, w którym zadzwoni najważniejszy telefon w moim życiu. Na stronie DKMS są zamieszczone historie tych przezajebistych, którzy dali najcenniejszy dar swemu bliźniakowi genetycznemu. Wszystko zaczyna się od telefonu z Fundacji i pytania : „Czy nadal podtrzymujesz chęć zostania Dawcą”. Bez wahania odpowiedziałabym: TTTAAAKKK! Z historii Dawców wiem, że często ze wzruszenia odbiera im głos. Możliwość pomocy jest tak pięknym Darem, że absolutnie się im nie dziwię. Słyszałam też, niestety, wiele historii, w którym Dawca wycofał się w ostatniej chwile ( zabrakło odwagi?), dlatego rozumiem jak ważne i potrzebne jest to pytanie na początku Drogi. Później odbywają się badania. Najpierw w miejscowych Ośrodkach Zdrowia, później w miejscu pobrania. Z tego co czytałam najczęściej to Gliwice, Warszawa. Ale czy to ważne gdzie? Później kilka zastrzyków wspomagających wzrost komórek i pobranie. Zazwyczaj trwa dzień, dwa i przypomina zwykłe oddawanie krwi. W niektórych przypadkach ( około 20%) popiera się z talerza kości biodrowej w znieczuleniu. Zabieg szybki, bezbolesny ( 2 nacięcia) i nie niesie z sobą żadnych większych zagrożeń. Mity jakoby popierano z kręgosłupa mam nadzieję, że już dawno odeszły do lamusa. Po dwóch latach istnieje możliwość poznania swojego bliźniaka genetycznego ( oczywiście jeżeli obie strony wyrażą chęć). Nie jestem w stanie wyobrazić sobie jak kolorowa jest tęcza emocji towarzysząca temu spotkaniu!
Ja czekam w gotowości i bez sekundy zastanowienia odpowiem TAAAK z wykrzyknikiem. Mam jednak nadzieję, że nigdy nie będę musiała zmienić statusu z POTENCJALNEGO DAWCY na DAWCĘ. A to dlatego, że mam nadzieję, że mój bliźniak genetyczny będzie cieszył się nieskazitelnym zdrowiem!
Apeluję do Was Kochani i Kochane rejestrujcie się, ratujcie życia ludzkie! Nie istnieje przecież nic piękniejszego! Ale, ale nie róbcie tego pochopnie. Jeśli są jakieś powody, dla których nie chcecie- nie róbcie tego! Serce moje pęka na milion kawałków za każdym razem, gdy słyszę, że Dawca wycofał się w ostatniej chwili bo nagle zmienił decyzję. Zapisanie się do Bazy, po to by chwalić się plakietką nie będąc gotowym na Dar Życia nie czyni Zajebistym!!!

Jak macie jakieś pytania, wątpliwości, czy opinie słucham  Zapraszam na Facebooka tutaj

  • Agnieszka Zielonka

    Marto, serdecznie dziekujemy za wsparcie idei, świetny artykuł, mamy nadzieję ze zachci kolejne osoby do podzielenia się częścia siebie. Pozdrawiam Agnieszka- Fundacja DKMS Polska

    • http://mamawbiegu.pl/ Mama w biegu pl

      Dziękuję za miłe słowa. Jeśli choć jedna osoba dzięki moim słowom podejmie decyzję, będę przeszczęśliwa.